 |
|
gratuluję ci, zabiłeś moją wiarę w ludzi, możesz już wyjść. / smacker_
|
|
 |
|
ludzie mówią na ten dzień Walentynki. ja mówię, że ten dzień to wtorek.
|
|
 |
|
witaj w 2012, gdzie prawdziwi faceci noszą obcisłe rurki, czeszą się jak Bieber, myślą tylko o seksie, cykają sobie sweet fotki, kopcą, chleją i traktują dziewczyny jak szmaty. / tonatyle
|
|
 |
|
Popatrz na niego i przestań widzieć wielkiego boga,który może zmiażdżyć cię jednym słowem. Przestań zauważać tą cwaniacką pozę, a dostrzeż to, że jest człowiekiem,który boi się tak jak każdy,który o coś się boi, i który najprawdopodobniej również cierpiał kiedyś z miłości./esperer
|
|
 |
|
mój syn będzie pieprzył wasze córki! :]
|
|
 |
|
Boleć to może zagryziony język albo oparzenie gorącą herbatą. Płaczę małe dziecko,któremu wzięto zabawkę, a smutek odczuwa matka gdy jej pociecha znowu zawiodła. Tak się składa, że moje serce nie boli tylko umarło. Nie płaczę, ja wyję do poduszki, a smutno? Smutek to kurwa szczęście w porównaniu z moim obecnym stanem./esperer
|
|
 |
|
minęłam Go na ulicy. w pierwszej chwili wcale nie dotarło do mnie, że to On. a może lepiej, że mnie też nie zauważył... w każdym razie, na jego twarzy malował się ból. taki wyraz twarzy zapamiętam na długo, jeszcze nigdy nikogo nie widziałam w takim stanie. Jego spojrzenie mówiło wiele, ale nic konkretnego nie można było z tych oczu wyczytać. jednego byłam, pewna - cierpi. ale nie przeze mnie, minęło już przecież tyle czasu. serce mi się skurczyło a po chwili miałam ochotę dowiedzieć się, która idiotka znowu mu to zrobiła. to nie Jego wina, że tak szybko się przywiązuje, że jest w środku taki delikatny. pomimo całej tej przeszłości nadal wskoczyłabym za nim w ogień, byleby tylko nie cierpiał. wiem, co się z Nim działo, gdy jeszcze byłam w jego życiu. chcę Go chronić, tak jak to robiłam kiedyś. brakuje mi tego.
|
|
 |
|
Ludzie mogą Cię podnosić, ale to Ty musisz ustać. /esperer
|
|
 |
|
- Co Ty sobie wyobrażasz?! - Ciebie pod prysznicem.
|
|
 |
|
Moje życie było cudowne. Niewiele było chwil gdy się nie uśmiechałam, a ból od zbyt częstych wybuchów śmiechu był na porządku dziennym. W domu bywałam gościnnie, a łóżko nieczęsto było przeze mnie ogrzewane. Nosiłam status cholernie szczęśliwej nastolatki. A potem się zakochałam. /esperer
|
|
 |
|
Zakochać się -to najczystsze samobójstwo jakie możesz wybrać. /esperer
|
|
 |
|
kochałam go rok, a tylko sześć dni pisaliśmy czyli sześć dni na 365 byłam szczęśliwa.
|
|
|
|