 |
|
Poczujesz smak slow składanych na odpierdol, potem panny bedziesz tylko karmil sperma, zadnej szczerze nie powiesz ze kochasz i tesknisz, raczej - pokaz mi piersi. Patrz, zadna z nich nie okaze sie szczera i znienawidzisz je bardziej od teraz.
|
|
 |
|
Może to fetysz, ale ja tego nie rozumiem Bo jak można przyjaciela potraktować jak instrument...
|
|
 |
|
Problem nie tkwi w świecie. On tkwi w twojej głowie.
|
|
 |
|
los napluł mi w pysk, chciałbym żyć i być sobą.
|
|
 |
|
Za każde słowo, za każdy wdech i zapał
Za to, że boli mnie, kiedy mówisz, że nie wracasz
Za każdą chwilę mą, która cię niszczy
Bo ja zabieram ci właśnie tą moc, teraz przepraszam
|
|
 |
|
Nie ufaj bandycie, nie ufaj nikomu
ufaj sobie, inni cię tutaj zawiodą ziomuś
|
|
 |
|
Wiem że bywam trudna i właśnie to sprawia że dwa razy bardziej doceniam tych którzy zawsze są przy mnie.
|
|
 |
|
przyszedłeś tak po prostu znikąd i wziąłeś mnie sobie
|
|
 |
|
Samobójstwo przed kamerą
za występ w telewizji-
ból nie jest bólem
kiedy widzą cię wszyscy
|
|
 |
|
"Wśród tysięcy możesz stać, jakbyś był sam i nawet, gdyby padł, nikt nie powie ci good bye. Wśród tysięcy każdy jeden ma problem. One dotykają ciebie i mnie, i czy chcemy czy nie, one uderzają cały czas. Takie chwile możesz w życiu miewać, że dotykasz dna. Ale patrz... Z każdej złej sytuacji jest wyjście. Ważne, że będziesz szanować życie. Gatunek: człowiek. Jeden wśród tysięcy. Kreujemy swoją drogę od kołyski aż do śmierci" < 3
|
|
 |
|
Bit, pot i alkohol, wszystko się miesza.
Z niektórych rzeczy nawet Bóg nas nie rozgrzesza.
Krew spływa po gardle, wóda płonie jak rzeka,
a ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz.
|
|
 |
|
o szczyt walczysz latami w pół dnia z niego spadasz w dół.
|
|
|
|