 |
|
to pewne, że później czy prędzej ten świat się zjebie.
im bardziej Ty pierdolisz go, tym bardziej on pierdoli Ciebie.
|
|
 |
|
nie muszę mieć problemów w domu, żeby cenić bliskość.
|
|
 |
|
tak łatwo zranić nas, jak uczucia zdradzić łatwo.
|
|
 |
|
szkoda, że największy wróg siedzi zawsze w tobie samym.
|
|
 |
|
łańcuchy konsekwencji ciągniesz u nóg do śmierci.
i różnisz się od reszty, więc jesteś aspołeczny.
|
|
 |
|
jest zimno, przełykam ślinę i klękam.
wylewam ból z siebie w tych kalekich piosenkach.
|
|
 |
|
pomagam zdychać marzeniom, mam ich resztki na butach.
mój wstyd, zagryzam wargi, czuję smak krwi na ustach.
|
|
 |
|
kochałem ją, lecz było za wcześnie by mówić.
później za późno, tutaj mogę to z siebie wyrzucić.
|
|
 |
|
"Ja nigdy nie wygram bo na szczycie wybiorę ból, jeśli przegrasz życie to z honorem i chuj"
|
|
 |
|
wiem, że to chore ale czułam, że się uda. to silniejsze niż ja, zrozum, serce nie sługa.
|
|
 |
|
Nie chcę tych nocy bezsennych, chcę żyć znów normalnie i nie chcę znów wpieprzyć się w bajzel. Nie chcę... nie chcę więcej.
|
|
 |
|
Ogarnij się dla mnie - to takie puste słowa, bo nie umiem stać przed lustrem i sam sobie ustępować.
|
|
|
|