 |
|
Moje złe dni bez zachowania jakichkolwiek nakazów, bezwzglednie wychodząc spod poduszki, psując cały dzień. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
znów zamykam ksiązkę od matematyki i błagalnym wzrokiem patrzę na psa, wtedy ten czując mój smutek przychodzi ze smyczą i bezwzględnie ciągnie mnie na spacer. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
wieczór. cztery sciany, sufit i zimna podloga. a miedzy nimi ja - zagubiona dziewczyna o milionie marzen. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Mam ochotę połozyć sie na ziemi, zacząć uderzać nogami o podlogę i krzyczeć. Głośno krzyczeć, że życie jest pojebane. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
jedyny dźwięk jaki chce usłyszeć to słodka cisza Twojego spojrzenia .
|
|
 |
|
wpatrywał się w moje źrenice jakby zobaczył tam szczęście .
|
|
 |
|
przecież nie przyznam Ci się , że moja słabość to Ty .
|
|
 |
|
Ja już nie szaleję na Twoim punkcie , to za płytkie określenie . Mnie raczej opętało . I żaden egzorcysta tu nie pomoże . : ]
|
|
 |
|
Włączam piosenkę , która najbardziej kojarzy mi się z Tobą , po 20 sekundach wyłączam , nie mogę tego słuchać .
|
|
 |
|
dopiero w obliczu twojego spojrzenia , zdaję sobie sprawę jak jestem bezsilna .
|
|
 |
|
Raziłam smutkiem. I tęsknotą. Żalem. Ale uśmiechałam się, bo nie chciałam psuć dobrego wrażenia. Nikt nie wiedział, jak jest. Nikt nie wiedział, że wciąż boli.
|
|
 |
|
I choćbym miała do dyspozycji miliony słów i stu procentową pewność, że ty czujesz do mnie to samo co ja do ciebie to może bym ci zarzuciła jakimś głupim tekstem typu: chce być twoją słodką mleczną czekoladką, albo coś w tym stylu. A tymczasem wystarczą mi tylko dwa słowa. kocham cię. nigdy niewypowiedziane, ale bardziej szczere niż nie jeden twój uśmiech. nigdy nie wypowiedziane, bo twoje przerośnięte ego mogło by wyrządzić mi więcej krzywdy niż milion słów najgorszej krytyki i najbrzydszej prawdy. I za to własnie cię tak cholernie kocham. Za to, że jesteś taki nieprzewidywalny i wyjątkowy.
|
|
|
|