 |
|
Nie odczuwam strachu, nie wiem co to gniew.
Krzyk zamieniam w szept, lecz to nie gra roli.
|
|
 |
|
Tu łzy szybkie, ze wstydem ronione przez ojców,
gdy syn znów naćpany wraca z detoksów.
|
|
 |
|
W krzywym zwierciadle odbite ziemskie życie.
|
|
 |
|
Nieuwagi chwila, niekontrolowany poślizg,
w kierownicy żebra i urwane wnętrzności.
|
|
 |
|
jeśli masz listę 10 najlepszych, to 9 musisz skreślić, bo jestem ja i nie ma reszty
|
|
 |
|
wszystko i tak się może okazać pomyłką
|
|
 |
|
bo jeśli jutra nie ma, dziś to wieczność
|
|
 |
|
ja w twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem, wiarę w jutro, bo straciłam ją szybciej niż matkę
|
|
 |
|
to fikcja nie magia, wieczność pryska jak bańka
|
|
 |
|
trzy kule, szykuję nam piękny pogrzeb
|
|
 |
|
kłamałeś, że nie kręci cie seks w aucie. nie przestawajcie, teraz chcę na to patrzeć
|
|
 |
|
coraz więcej Ciebie w moim życiu
|
|
|
|