 |
|
gdy byliśmy blisko siebie, coś splątywało nasze dłonie, rozkazując sercu zrobić kolejny krok, ten w przód, którego po czasie żadne z nas, nigdy miało nie żałować. / endoftime.
|
|
 |
|
-czy byłaś grzeczna w kościele?
-och, tak mamo. nawet jak jakiś dziadek mi zaoferował koszyk z pieniędzmi, odpowiedziałam - nie dziękuje, proszę pana.
|
|
 |
|
można kogoś znać całą podstawówkę, trzy lata gimnazjum i dwa lata szkoły średniej i nadal nic o nim nie wiedzieć.
|
|
 |
|
Napiszę na papierosie jego imię,
i będę patrzeć jak żar powoli niszczy moje życie.
|
|
 |
|
mam ochotę, na ciebie, lody, ciebie, pizzę, ciebie, słońce, ciebie,
gwiaździstą noc, ciebie, w sumie to tylko ciebie mi do szczęścia brakuje .
|
|
 |
|
uśmiecham się jak idiotka, zawsze kiedy o nim myśle.
|
|
 |
|
przytulisz ? - tak ostatni raz.
|
|
 |
|
i tak ewidentnie, w kilka sekund to wszystko straciło swój dotychczasowy sens, gdzieś w tyle zgubiło ten jebany rytm, całkowicie obracając każde z uczuć, każdą obietnicę i to co wspólne, o sto osiemdziesiąt stopni. wiesz, jeszcze wczoraj nad ranem, kiedy to pierwsze promienie słońca przebijały się przez żaluzje, delikatnie rażąc w oczy, byłam pewna, że ten dzień będzie kolejnym z serii tych, gdzie Twoją obecnością w moim życiu, cieszę się bez przerwy, kiedy jeden Twój esemes zmienia realia dnia, że ten dzień nie będzie tym ostatnim, że nie będzie tym, który zakończy wszystko to, w co wierzyłam naprawdę. / endoftime.
|
|
 |
|
najbardziej irytowało mnie to, że on wiedział kiedy kłamię.
|
|
 |
|
Zrób to zanim serce pęknie.. choć pęka. / Wdowa ♥
|
|
|
|