 |
|
chcąc nie chcąc ide pod prąd nie tracąc ani chwili
|
|
 |
|
pamiętasz? bez jakichkolwiek 'zawsze na zawsze', mieliśmy być ważniejsi od słów, być tylko dla siebie, przeciw wszystkiemu. / endoftime.
|
|
 |
|
i nie jest dobrze, i być może już nigdy nie będzie, ale kogo to obchodzi? kolejna łza spływa na linijki wersów, ból rozrywanych żeber przelewam na kartki, to boli kurwa i z każdym kolejnym dniem, coraz silniej zabija, zrozum. / endoftime.
|
|
 |
|
whisky z lodem, L&M czerwone, w tle tłoku, a w myślach On. [bez_schizy]
|
|
 |
|
te uczucia gasną, twarze tych ludzi stają się zbyt niewyraźne, by mówić tu o szczęściu. teraz jesteś tu, teraz tu oddychasz i tu żyjesz, z zasadą zostawiając przeszłość gdzieś w tyle, daleko za sobą. / endoftime.
|
|
 |
|
Nie rozumiem, jak można czegoś słuchać bo 'dobrze wpada w ucho', nie rozumiejąc nawet co oznacza tytuł. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Zostałaś zupełnie sama? oh, uwierz mi ja też. Ja mam Piha na głośnikach, a Ty Lady Gage. Radź sobie. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Budziłam się i zasypiałam przy jego oczach, dotykając jego ust, delikatnie jeżdżąc koniuszkami palców po jego skórze.. / Stostostopro .
|
|
 |
|
wchodziłeś w moje życie małymi kroczkami. pomiędzy moje zamiłowanie do pisania, i uwielbienie nocy. wplatałeś się w poranną kawę i wieczorny jogurt z jogobelli, którego nie cierpię. przewijałeś się między wersami słuchanej piosenki i słowami czytanymi. aż nagle okazało się, że jesteś wszędzie - w moich myślach, na moim ciele, gdy zostawał na nim Twój dotyk i w moim sercu - najmocniej. / veriolla
|
|
 |
|
Zbyt często nienawidzę, i za rzadko kocham. / Stostostopro .
|
|
|
|