 |
|
Nie oceniaj mnie po wyglądzie - nie wiesz kim jestem. Nie mów o mnie źle - nie wiesz jaka jestem. Nie oczerniaj mnie - najpierw poznaj mnie i wtedy mów źle. Nie upokarzaj mnie - bo raczej na to nie zasłużyłam. Nie ukrywaj się - spójrz mi w oczy! Nie mów na mnie brzydka - bo nie wygląd się liczy.
|
|
 |
|
A teraz wstań, zrób najlepszy makijaż jaki potrafisz i nie waż się pokazać nikomu, że coś rozpierdala Cię od środka.
|
|
 |
|
Twoje problemy? Tak, kiedyś były moimi. Przejmowałam się nimi bardziej niż Ty. A teraz? Skoro nie potrafisz znaleźć dla mnie chwili czasu, przykro mi - rozwiązuj je sam.
|
|
 |
|
I to nic, że ja wiem że żartowałeś bo ja czasem specjalnie udaję obrażoną żebyś tak słodko mnie przepraszał.
|
|
 |
|
Tyle, co daliśmy sobie, nikt jeszcze nikomu nie dał! // ;******
|
|
 |
|
Nigdy nie będzie tak PROSTO jak widnieje na koszulkach mijających mnie cwaniaków.
|
|
 |
|
Dużo lepiej się idzie, gdy podniesiona głowa. Daj sobie wreszcie kredyt zaufania. Masz mało do stracenia, bardzo dużo do zyskania! Każdy ma jakiś talent, więc zacznij coś robić. Po jakimś czasie zacznie Ci wychodzić. Wtedy przyjdzie satysfakcja - nikt Ci jej nie odbierze! Ale musisz uwierzyć w siebie, uwierzyć szczerze!
|
|
 |
|
Pamiętam jak mówiłeś, że jestem najważniejsza, że ja to nie ona, że tak bardzo jestem od niej inna,
że teraz jestem Twoja i nie zabierze Ci mnie nikt..
|
|
 |
|
Zimna matematyka uczuć, zawsze sinus. Na drugą stronę przejdziesz i zostaje minus.
|
|
 |
|
Manipulujesz ideami które kiedyś były moje, przynajmniej znaczyły dla mnie wiele.
|
|
 |
|
- To nie tak, że nie potrafię bez Ciebie żyć, potrafię, tylko, że nie chcę! // Dziękuje za te słowa! ;*******
|
|
 |
|
Lubię czasem udawać, że jeszcze śpię i słuchać, jak oddychasz. Wiem, że patrzysz na mnie i uśmiechasz się lekko. Robisz to nieświadomie. Nie widzę tego uśmiechu, ale on mnie rozgrzewa, czuję go tuż pod skórą, w każdym miejscu mojego ciała, jak ciepły dotyk letniego słońca, gorący kubek herbaty w środku zimy. Nie wytrzymujesz, całujesz mnie w nos i zarażasz uśmiechem. Nie mogę dłużej udawać, otwieram oczy, dotykam Twoich dłoni, Twoich ciepłych, szerokich dłoni, które znają mnie bardziej, nawet niż sam Ty - co rano muszę sobie przypominać, że to nie sen, że cały jesteś prawdziwy, mój, na wyciągnięcie ręki, na zawsze; że pościel pachnie zaledwie nami, nie niebem. // O tak! Kocham Cię!!! ;*********
|
|
|
|