 |
|
odejdzie niewzruszona nakryta kapturem
|
|
 |
|
koniec z sentymentami, sztucznymi uśmiechami, uściskami, wyrazami szacunku ;>
|
|
 |
|
weź mnie. ja umre przy Tobie. nie lubię świata.
|
|
 |
|
ej sadkurwy jesteście żałośni elo
|
|
 |
|
chuj ci w hasztag, e turbo gwiazdka prawde trudno nazwać bo to gówno prawda
|
|
 |
|
biorę wdech... obyś zdechł:)
|
|
 |
|
nie mam źródła ambrozji, raczej nie bywam trzeźwy
|
|
 |
|
z kim tak ci będzie źle jak ze mną?
|
|
 |
|
przerosło mnie serce. cały jestem wewnątrz
|
|
 |
|
w końcu jednak przychodzi taka chwila, że nie chce nam się dłużej udawać. stajemy się sami sobą zmęczeni. nie światem, nie ludźmi, sami sobą.
|
|
 |
|
jeszcze głos twój raz usłyszeć chce, zapachem się zaciągnąć, pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami i nigdy nie zrozumieć, i ciągle na nowo dochodzić prawdy pocałunkami
|
|
 |
|
Żeby uwolnić się od bólu, wyrwałem sobie serce.
— Amélie Nothomb
|
|
|
|