 |
|
jestes jak ta uschnieta roza ,ktora stoi w moim pokoju od czasu kiedy Cie poznalam. Nie jestesmy juz razem pare miesiecy wiec powinnam ją juz wyrzucic ale mam do niej za duzy sentyment .
|
|
 |
|
Poznaliśmy sie w piękne upalne lato. Nasze rozmowy trwały dniami i nocami. Dobry początek kumplowania przerodził sie w niekontrolowaną milosc. Po co? Na co nam to było? I tak zrobiłes jak kazdy inny facet : zraniles, opusciłes, wrociles po latach aby zrobic to ponownie.
|
|
 |
|
chce zobaczyc na kogo moge liczyc.
|
|
 |
|
Brązowe oczy z niebieskimi doskonale sie dopełniają.
|
|
 |
|
Teraz widzę jak bardzo błądzisz. Nie mozesz znaleźć sobie moejsca. Tylko udajesz, że nad wszystkim panujesz, że masz tą jebaną kontrole, że umiesz innych okłamywac a oni Ci wierzą ale nie mnie. Role sie odwróciły Skarbie. Jestes na przegranej linii.
|
|
 |
|
A kiedys jak Cie znajde, poznasz mocny ścisk moich dłoni.
|
|
 |
|
wiatr znowu zaczal targac moimi wlosami, wie jak wyglada moje zycie
|
|
 |
|
nie jestem tutaj tylko po to, zeby Ci powiedziec, ze nie moge bez Ciebie zyc bo moge, ale nie chce.
|
|
 |
|
moje serce. Moje zycie. Moja milosc. Moje szczescie. Moje serce. Moj usmiech. Moj usmiech. Moj dom. Nasze klotnie. Nasze powroty. Nasze przemyslenia. Nasza tesknota. Jednak byl tylko Moj placz. Moje lzy.
|
|
 |
|
Powiedz tylko słowo a znów będę blisko.
|
|
 |
|
Rok tak szybko zleciał. Nawet nie wiem kiedy te 365 dni tak szybko minęło. Jeszcze niedawno budziłam się w południe na obiad i ze smutkiem w oczach stwierdzałam że tak mało czasu zostało do końca wakacji. Jeszcze nie dawno mogłam z pewnością powiedzieć, że on mnie kocha. Kiedy to minęło? Kiedy tak bardzo się zmieniliśmy?
|
|
 |
|
Jeśli martwisz się o kogoś kto zadał Ci ból - kochasz go.
|
|
|
|