 |
Czy kiedykolwiek upadłeś tak nisko że nie byłeś w stanie się podnieść?Czy był taki moment w którym wydawało Ci się że nie pasujesz do tego świata i ludzi?Czy często odczuwasz brak zrozumienia i wsparcia od osób Ci najbliższych?Pragnąłeś kiedykolwiek ucieczki od rzeczywistości sięgając po najgorsze metody?Czy zamykasz się w swoim pokoju z puszczoną muzyką i używkami rozpieprzonymi dookoła?Czy kiedykolwiek krzyczałeś tak by każdy w okolicy usłyszał Twój ból?Chciałeś kiedyś być kimś innym, rozpoczynając życie na nowo z całkiem inną tożsamością?Masz dość bycia opuszczonym i samotnym?Żyjesz w świecie którego nienawidzisz z całego serca?Masz dość patrzenia na zakłamane twarze które mijają Cię każdego dnia?Twoja dusza gdzieś tam wewnątrz Ciebie cicho krwawi i nie możesz zatamować rozlewu krwi? Wszystko co robisz nie ma najmniejszego sensu a każda czynność której się chwytasz jest bez znaczenia?Odczuwasz pustkę i nicość?Stoisz na krawędzi załamania?Tak?To witaj w moim świecie/ auto_destruction
|
|
 |
Powoli, dzień po dniu nadchodzi przewidywany koniec. Mój koniec. Bez happy endu.
|
|
 |
Czarne scenariusze krążące w mojej głowie jak demony namawiające do spotkania ze śmiercią..
|
|
 |
W głowie czarne myśli zagłuszające błaganie serca, w sercu osoby, które już nie wrócą..
|
|
 |
|
Przecież nie mam systemu nerwowego pratchawca, więc czuje, wzruszam się i złoszczę. Także cierpię i dobrze byłoby, aby ktoś to wreszcie zauważył.
|
|
 |
Marzenia roztopione jak spadające płatki śniegu dotykające ziemi, a uczucia zabite przez szarą rzeczywistość…
|
|
 |
Zimno obejmuje całe moje ciało. Czuje chłód w sercu, który sprawia, że ten mieszczący w sobie wszystkie uczucia narząd zamarza. Zamienia się w przejrzysty sopel lodu. Mróz obejmuje moje wspomnienia zamieniając je w płatki śniegu ulatujące gdzieś daleko i ginące roztapiając się pod wpływem rzeczywistości. Ludzka bezduszność i obojętność zmienia mnie o sto osiemdziesiąt stopni.
|
|
 |
I wiesz.. Chce zapomnieć, przestać czuć. Po prostu..
|
|
 |
Ostry ból, znów ten stan. Już wiem, że czas nie leczy ran.. Powiedz dokąd iść, jak zabić własny strach
Kiedy nie mam już sił.. / M.Bijan
|
|
 |
Straszne gdy przestajesz ufać nawet tym, za których niedawno oddałbyś życie..
|
|
 |
Zwątpiłam już we wszystko. W miłość, prawdziwą przyjaźń, więzi rodzinne, szczerość i prawdę. W mojej głowie milion myśli, a każda kolejna gorsza od drugiej..
|
|
|
|