 |
|
przytrzymał mnie w mocnym w uścisku. klatka piersiowa unosiła Mu się nierytmicznie. - jestem... jestem, kochanie. - nie słuchałam. płakałam w Jego bluzę pociągając nosem. - byłem idiotą. jestem. nie płacz, proszę. - bełkotał bezsensownie, a zdając sobie sprawę, że nic do mnie nie dociera, odsunął moje ciało za wysokość ramion. - tak wiele chciałbym Ci dawać, a tak niewiele mam. - szepnął, a ja nie potrzebowałam nic więcej. przytknęłam swoje wargi do Jego chłodnych ust, czując jak oddaje mi swoje serce.
|
|
 |
|
gdy spoglądał w moją stroną, nie mogłam opanować poczucia winy, choć przecież nie zrobiłam nic złego, chciałam ratować tylko NASZĄ miłość. / nienormalnie_normalnaaa
|
|
 |
|
Anioł Stróż - mam go na własność ;* / nienormalnie_normalnaaa
|
|
 |
|
fascynował się mną w sposób, który wydawał mi się kompletnie niezrozumiały / nienormalnie_normalnaaa
|
|
 |
|
zalety i wady, i chuj ze szary obraz
pora sentymenty i zakręty życia poznać.
|
|
 |
|
mówią nie poddawaj sie, a na pewno ci sie uda
|
|
 |
|
przystojny wierny chłopak , to potrzebne mi do zycia .
|
|
 |
|
Pamietam stare czasy kiedy wszystko zaczynałam
pierwsze balety, chłopaki, narkotyki i wagary
pierwszy pogoniony towar tak to sie zaczeło stary
|
|
 |
|
zimą wychodzi zawsze o tej samej porze - czeka godzinę, czy urywa się z ostatniego niemieckiego. otula mnie ramieniem patrząc na każdego spotkanego gościa z jasnym przesłaniem, że żadna śnieżka nie może nawet mnie drasnąć. stając przed moimi drzwiami stwierdza, że cholernie zimno jest, a ja mam za miękkie serce i zapraszam Go na herbatę. sadowiąc mnie na stole rozgrzewa moją szyję ciepłymi wargami. lubię to.
|
|
 |
|
bo jeśli otworzę płatki dziś, za tydzień nie będą smakować już tak samo. zdjęcia? uwiecznione kilka lat temu, z czasem nabrały innej wartości. czas będzie płynął z każdym szmerem zegara. wszystko się zmieni - nas już nie będzie, mnie, Ciebie. to minie.
|
|
 |
|
' wiem jak to jest, gdy na niczym nie zależy. żyjesz bo żyjesz, tak naprawdę wciąż leżysz. '
|
|
 |
|
' przestanę Cię kochać , zaraz po tym jak schudnę , ogarnę pokój i przestanę bać się pająków . '
|
|
|
|