 |
|
lubię trampkami przekopywać liście. lubię, jak patrzy na mnie, śmieje się pod nosem i zaciska w dłoni butelkę z nestea. lubię te popołudnia, kiedy zapominam o tym jak rzekomo niewyspana jestem, jak dużo mam do zrobienia, jak brakuje mi na coś czasu. lubię ot tak podbiegać do Niego, kiedy w odpowiedzi On, niczym zaprogramowany do tego, od razu otwiera ramiona. lubię te godziny z Nim, to uczucie, Jego palce pomiędzy moimi, bezwstydne szepty, gorący oddech, który ociepla powietrze wokół. ubóstwiam melodię bicia Jego serca, jakby była utworem napisanym z dedykacją dla mnie.
|
|
 |
|
' kupmy sobie miłość. taką rozpuszczalną w powietrzu, do psikania w aerozolu. taki bezbarwny gaz o woni szczęścia, wywołujący motylki w brzuchu. albo taką miłość w tabletkach, rozpuszczalną w wodzie. z ogromnego kubka będziemy spijać hormony szczęścia dużymi łykami. zaczną w nas buzować endorfiny i odczujemy podwyższony poziom fenyloetyloaminy .. '
|
|
 |
|
raz w życiu popadasz w istny obłęd, nie myślisz racjonalnie, zapominasz o rozsądku i wszystkim tym, czym kierowałeś się do tej pory. raz w życiu zdarza Ci się zapomnieć o tym, co najważniejsze i ten cholerny, jeden raz, się zakochujesz. niestety.
|
|
 |
|
' A po mojej śmierci , w testamencie wszystkie moje własne oszczędności przeznaczę na pomnik dla tych wszystkich którzy wytrzymali ze mną do końca. ' | rastaa.zioom
|
|
 |
|
babka od wdż: M = D^3 x C. to jest wzór na miłość. jest ktoś kto Go rozszyfruje? znajomy: d to gęstość, gęstość do sześcianu razy... nie wiem. kumpela: razy węgiel.
|
|
 |
|
By zrozumieć moje życie, musiałbyś się w nie wcielić .
|
|
 |
|
ziomek nie pękaj masz możliwości sporo
|
|
 |
|
Gdyby wszystko było tylko złe albo dobre,
To było by za proste ważny jest kontekst
|
|
 |
|
' chciałaś prawdy ? to teraz płacz. '
|
|
 |
|
Uzależniłeś mnie więc już nie męcz mnie odwykiem. Mogę być dla Ciebie ćpunką, jeśli będziesz narkotykiem,
|
|
 |
|
W koncu nadejdzie ten dzien, przeciez sie zdarzają cuda ja wierze mordo w siebie, śmigam do celu po trupach
|
|
|
|