 |
|
A kiedy odchodziłeś zostawiłeś pocałunek na moich ustach.
Powiedziałeś mi że nigdy przenigdy nie zapomnisz tych momentów.
|
|
 |
|
Twoje odciski palców na mojej skórze.
Palmy kołyszące się na wietrze.
Chwile.
|
|
 |
|
Mogłabym być małą, piękną księżniczką, lub dziewczyną z sąsiedztwa .
|
|
 |
|
Mogłabym być twoimi ulubionymi niebieskimi dżinsami z dziurami na kolanach na dnie najwyższej szuflady.
|
|
 |
|
Wyglądasz tak niewinnie
Mogłabym kochać cię przez całe życie
Gdybyś nie zostawił mnie na zimnie
|
|
 |
|
W powietrzu wiszą same niepowodzenia
|
|
 |
|
to moje życie, takie je pozostaw, nie osądzaj bez podstaw - to do Ciebie rozkaz.
|
|
 |
|
Czasem wyobrażam sobie Magika na wielkiej scenie.
|
|
 |
|
masz na sobie tyle tapety, że nos z policzkami Ci się zrównał ;
|
|
 |
|
dziwne , że spędzałam ze nim tyle czasu , a ja wciąż nie miałam dość . wręcz przeciwnie . chciałam takie dni na okrągło . rano wspólny bieg do szkoły , potem kilka godzin spędzony na lekcjach . spacer do mojego domu . siadał w kuchni i podziwiał moje niezdarne nakładanie obiadu , albo co gorsza , jego robienie . lubił przeszkadzać mi w włożeniu jedzenia do mikrofalówki sunąc mi dłonią po udzie albo ramieniu . rzucał cudowne spojrzenia znad talerza jedząc i wyraźnie śpiesząc się do mojego pokoju . zwykle zaparzałam nam herbaty , ale kubki zawsze pozostawały w kuchni . brał mnie na ręce zanosząc do pokoju . szybko włączałam jakąś listę odtwarzania i w półmroku leżałam przy nim śmiejąc się z naszych chorych rozmów . rozkojarzał mnie pożądliwymi pocałunkami i swoim szeptem . spoglądałam w jego ciemne oczy widząc w nich ogromne iskierki , które tak kochałam . moje ciało z każdym następnym jego dotykiem prosiło o więcej . przy nim gubiłam wszelkie hamulce moralne .
|
|
 |
|
Ja, egoistka, biorę Ciebie naiwna ofiaro za męża
i ślubuję Ci, że w dobrej i złej doli
będę się troszczyła wyłącznie o siebie
i że nie opuszczę Cię tak długo,
jak długo będzie mi z Tobą wygodnie.
|
|
 |
|
Więc nadszedł czas, byś przestał się przejmować, byś przestał bać się i głowę w piasek chować.
Sztuką jest kroczyć ku celom tego świata, a żyć się nie bać, by życia nie przejebać
|
|
|
|