 |
|
poszła w tamto miejsce, usiadła na trawie, wzięła głęboki wdech i ze łzami w oczach obiecała sobie, że zapomni.
|
|
 |
|
czasami czuję się jak lalka. ale nie jakaś tam głupia barbie, tylko kukiełka na sznurkach. mała drewniana kukiełka, której życiem pokierowałeś właśnie Ty i zostawiłeś...
|
|
 |
|
nie wracaj, nie pisz, nie dzwoń, nie patrz, nie żałuj - nie chcę Cię znać i to wszystko tylko dlatego, że tak fantastycznie zrobiłeś mnie w chuja, wiesz ?
|
|
 |
|
pozostało mi archiwum gg, którego nigdy nie odważę się usunąć. rozmowy, które są dla mnie jak, miód na serce, jak bodziec, który pobudza wszystkie wspomnienia. wiem, że nie powinnam, ale czytam je o jakiś czas. są tam zdania, które odrywają mnie od rzeczywistości.
|
|
 |
|
jak tak na Ciebie patrzę to mam stuprocentową pewność, że żadna inna nie pasuje do Ciebie tak jak ja.
|
|
 |
|
zmarnowałam już 4 tubki korektoru, a w moim zeszycie nadal widzę serduszka, które rysowałam dla ciebie.
|
|
 |
|
ona tylko czeka, aż napiszesz jej wiadomość na gg. a gdy juz jesteś dostępny, nie zauważasz jej chociaż ustawiła najbardziej rzucający się w oczy opis.
|
|
 |
|
nie pisał, bo myślał że jest dla niej nikim. ona nie pisała, bo bała się że jej nie odpisze. rzeczywistość była inna. gdyby wiedzieli ile dla siebie znaczą .
|
|
 |
|
siedzę i patrzę się jak głupia w to małe, żółte słoneczko, które należy tylko do Ciebie, nadal mając tą durną nadzieję, że jeszcze kiedyś napiszesz.
|
|
 |
|
był dla niej wszystkim. a On przyjął zaproszenie, tylko dlatego, że chciał mieć o jedną znajomą więcej na nk.
|
|
 |
|
zobaczywszy, że zmienił na facebooku, status na "wolny". nie kliknęła "lubię to". miała wyjebane.
|
|
 |
|
pogodziłam się już z tym, że mnie nie kochasz. skasowałam Twój numer telefonu i gg, ale proszę, obiecaj mi jedno. że jeżeli kiedyś jakimś cudem te numery znajdę i napiszę do Ciebie, nie odpiszesz mi ! choćbym nie wiem jak prosiła o odpowiedź, choćbym Cię szantażowała, choćbym Ci groziła, błagam, nie odpowiadaj ! bo jeżeli byś to zrobił .. wróciłoby wszystko, a ja drugi raz bym sobie z tym nie poradziła.
|
|
|
|