 |
|
to, że zaczęłaś się wpieprzać w Moje życie - jakoś przeżyłam. że próbujesz zniszczyć Mi wszystko, co dotychczas miałam - zawalczyłam. że próbujesz odebrać mi Jego - prawie wydrapałam Ci wnętrzności. ale wygrałaś. miałaś Go przez chwilę, bo potraktował Cię jako zabawkę. ale gdzie dla takiej wyrachowanej kurwy , jak Ty znajduję się miejsce na smutek i ból? i na czym opierał się ten związek? miłość? - dla Ciebie pojęcie względne. [ yezoo ]
|
|
 |
|
udanego sylwestra miśki ! :*
|
|
 |
|
CISZA to najgłośniejszy krzyk dziewczyny.
Powinieneś wiedzieć, że bardzo ją zraniłeś,
kiedy zaczęła cię ignorować.
|
|
 |
|
Ty nie możesz żyć bez zupy pomidorowej, a ja bez Ciebie, taka tam, różnica upodobań.
|
|
 |
|
"Miłość? Walczyłem o nią choć jej przy tym nie było. Bywa."
|
|
 |
|
popełniłeś zbyt wiele błędów, bym teraz za Tobą tęskniła.
|
|
 |
|
Trzymaj moją ksywkę z daleka od swej mordy.
|
|
 |
|
To, że przepraszam nie znaczy ze nie mam racji tylko świadczy o tym ze cenie Ciebie bardziej niż swoją dumę.
|
|
 |
|
- moja dziewczyna chce ode mnie odejść, jak ją powstrzymać?! - zalej ją betonem.
|
|
 |
|
tylko z Tobą chciałam tak po prostu, dogonić marzenia. [ Farna ♥ ]
|
|
 |
|
ledwo przekroczyłam próg domu, a już zobaczyłam mamę stojącą w przedpokoju z pieluchami. powiedziała, że wychodzi i mam zaopiekować się moją trzymiesięczną siostrą. ściągnęłam kurtkę i poszłam do pokoju, do którego weszła mama. usiadłam na łóżku i pocałowałam malutkie rączki mojej siostry. patrzyłam się, jak mama biega po domu, szykując się do wyjścia. po chwili usłyszałam tylko głośne 'wychodzę'. wzięłam amelkę na ręce i podeszłam do okna. czułam jeszcze magię świąt, które minęły kilka dni temu. śnieg, choinka, ozdobione budynki. nagle rozległ się dzwonek do drzwi. położyłam małą do łóżeczka i poszłam otworzyć. usłyszałam tylko 'cześć kochanie'. nie zdążyłam odpowiedzieć, pocałował mnie i powiedział, że właśnie mijał moją mamę, która powiedziała mu, żeby do mnie przyszedł. wzięłam go za rękę i zaprowadziłam do pokoju. wziął amelię na ręce, uśmiechnął się i szepnął mi do ucha 'kiedyś będziemy mieć swoją własną rodzinę, swoje własne maleństwo, skarbie' / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
pamiętam dobitne picie wódki, telefony o czwartej nad ranem, spotkania o północy w parku na ławce. pocieszanie i przytulenie z tekstem ' wszystko się ułoży' . wspólna nauka hip-hopu , spanie w jednoosobowym łóżku, wypady do innego miasta na drugi koniec Polski. ciche i skryte tajemnice, wyrzeczenia, trudne, wypowiadane słowa. bycie - zawsze, bez względu na wszystko. przyjaźń? owszem. zostały po Niej wspomnienia, a ta suka zapewne nic nie pamięta. [ yezoo ]
|
|
|
|