 |
|
prawdopodobnie znów oczekujesz zbyt dużo ode mnie znów wszystko rozpieprzymy nieprawdopodobnie szybko.
|
|
 |
|
czasem chciałabym umieć być suką wszystko co było puścić z dymem pierdolić cały ten sentyment.
|
|
 |
|
i nie mów mi o tęsknocie, bo nic o tym nie wiesz, to nie ty siedziałeś całe noce na parapecie z kubkiem goracej herbaty w rękach licząc wszystkie gwiazdy na niebie.
|
|
 |
|
stawiasz mnie w niepewności sprawiasz że nie wiem na czym stoję nienawidzę tego a zaraz uwielbiam bo wiem że jednak moge cie mieć kiedy już prawie w to wierze ty znowu masz jakieś wątpliwości czasami nienawidze cie z całej duszy a po sekundzie znowu uwielbiam jak nigdy nikt.
|
|
 |
|
znam ten stan, kiedy na niego wyjebane mam.
|
|
 |
|
możesz napierdalać na nią, ona i tak na tym lepiej wyjdzie.
|
|
 |
|
myślisz, że ogarniesz rzeczywistość, kiedy ciągle myślisz o przeszłości?
|
|
 |
|
królu, chcę być twą królową.
|
|
 |
|
serce mówi "kochaj", rozum "przeciez nie chcesz znów cierpieć".
|
|
 |
|
wśród alei gwiazd wciąż omijać ścierwa.
|
|
 |
|
never was and never will be.
|
|
 |
|
to tylko facet, nie złota rybka.
|
|
|
|