 |
|
Krzyknęłabym z bólu, rzuciłabym w niego czymkolwiek, rozjebałabym go również czymkolwiek. Cokolwiek, by złagodzić to uczucie.
|
|
 |
|
On zapomniał o mnie całkowicie. On przesiaduje z nią w jednym pokoju, nie ze mną. On rozmawia z nią przez telefon nocami, nie ze mną. On pójdzie z nią na studniówkę, nie ze mną. On przedstawia ją swoim najlepszym kumplom, nie mnie. On przed snem myśli o niej, nie o mnie. On teraz kocha ją, a nie mnie. Teraz mi pęka serce, nie jego.
|
|
 |
|
Oddałam go, bez jakiejkolwiek walki. Gdyby był tylko mój, nigdy by nie odchodził. Gdyby mnie kochał, nigdy też by nie odszedł do innej.
|
|
 |
|
Różnimy się wiekiem, ale nie charakterami i uczuciami
|
|
 |
|
Całowałem każdy skrawek jej ciała, każdy obejrzałem, posmakowałem. Nikt nigdy nie działał tak na mnie. Nikt, poza nią. Moglibyśmy się kochać w każdej chwili, zupełnie nie zwracając uwagi, że może nas ktoś nakryć. Ch*j im do tego.
|
|
 |
|
Teoretycznie uważam, że wszystko jest skończone i nie ma o czym gadać, a jednak w środku coś nie pozwala zapomnieć.
|
|
 |
|
W tej chwili nie wierzę absolutnie w nic i nie mam żadnej nadziei.
|
|
 |
|
Nie wiem które z nas bardziej bało się tej miłości, ale jestem pewna, że mimo tego oboje pragnęliśmy jej równie mocno. To był ten moment kiedy zarówno w moim jak i jego życiu była potrzebna osoba, która pozmienia wszystko i która zostanie już na zawsze. I w chwili, w którym trafiliśmy na siebie zaświeciła nam się w głowach lampka, która ostrzegała, że wszystko można tak łatwo zepsuć. Ale przecież nie o to nam chodziło. My, osoby, które nie potrzebują przypadkowych znajomości, nie mieliśmy na celu aby tylko się pobawić i odstawić w kąt. Ja to wiem. Wiem, że on pragnął mojej miłości i w zamian chciał dać mi swoją, tylko nie potrafił pokochać, ciągle jeszcze nie potrafił otworzyć się na miłość i powiedzieć, że miejsce w jego sercu jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla mnie już tak na zawsze. / napisana
|
|
 |
|
Cz.2 Do dziś pamiętam Twój wzrok i śmiech, kiedy zobaczyłeś mnie w czerwonej sukience, w wielkiej czapce mikołaja, całą obwiązaną czerwoną kokardą z wielką rózgą w ręku, która miała być karą za poprzedni rok. Czasem mi wstyd, gdy wspomnę sobie co robiłam i jak bardzo się wygłupiałam żeby tylko na Twojej twarzy pojawił się uśmiech, ale potem trochę mi ten wstyd mija, bo zrobiłabym o wiele więcej żebyś nie przestawał się śmiać:) Żałuję, że w tym roku nie uchronisz mnie przez zjedzeniem worka słodyczy i nie uściskasz życząc wesołych świąt. Nie musiałabyś nawet tego życzyć, bo byłyby wesołe będąc z Tobą. Szkoda, że Cię nie będzie. Możesz być jednak pewny, że gdy ujrzysz pierwszą gwiazdkę na niebie, pomyślę o Tobie, życząc Ci wszystkiego, co najpiękniejsze. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Smutne będą te święta bez Ciebie, tak naprawdę moje pierwsze. Chyba trochę się ich boję i nie dopuszczam ich magii do siebie. Zresztą w ogóle jej nie czuję i może lepiej, bo tak będzie łatwiej je przeżyć. Owszem doceniam fakt, że przy stole zasiądę ze swoimi najbliższymi i wiem, że należy się z tego cieszyć, bo nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień, a co dopiero rok, ale czasem trudno się cieszyć, gdy brakuje osoby, która jest równie ważna jak pozostałe. Pamiętam poprzednie święta i choć nie wiedziałam wtedy na czym stoję, bo sprawa między nami była niejasna to jednak wspominam je z uśmiechem na twarzy. Te wspólne zimowe wieczory, pierwszy śnieg, zapach mandarynek w powietrzu, które tak uwielbiamy i ciche śmiechy, które są dowodem, że było nam ze sobą dobrze. Ciepła herbata, gruby koc, Twoje ramiona.
|
|
|
|