 |
|
Tak naprawdę nie potrafię z nią konkurować. Nie potrafię konkurować z jej ciuchami, stylem bycia, z brakiem nieśmiałości. Jednym słowem nie potrafię walczyć, a już w szczególności o chłopaka.
|
|
 |
|
Lubiłam go. Lubiłam z nim pisać, rozmawiać, żartować. A później coś się schrzaniło: przez idiotyczną plotkę i przez jego zachowanie. Teraz, gdy ktoś pyta się mnie czy go kocham, szczerze odpowiadam, że nie kochałam i nie kocham. Taka jest prawda, ale tylko kilka najbliższych mi osób naprawdę rozumie i wierzy w moją wersję. Tą prawdziwą.
|
|
 |
|
Kolejny wieczór kiedy na mojej twarzy goszczą łzy...//dajmisiebiee.
|
|
 |
|
Przechodziła szkolnym korytarzem. Nagle ktoś złapał ją za rękę i wciągnął w ciemny zaułek, zasłaniając usta. "Przestraszyłeś mnie", powiedziała, gdy ujrzała jego twarz. Jednak nagle przylgnął do niej wargami i zaczął łapczywie całować jej szyję i dekolt, przytrzymując mocno nadgarstki. "Puść mnie", wyszeptała. "No powiedz, nie tęsknisz za tym?", powiedział. "Nie", odpowiedziała z mocą w głosie. "Znów rzuciła cię dziewczyna, że kleisz się do mnie? Tylko wtedy jestem wystarczająco dobra, prawda?", zapytała. Wyswobodziła się z jego uścisku i poszła do klasy.
|
|
 |
|
Obudził mnie dzwonek do drzwi. "Pieprzyć to", powiedziałam pod nosem, nakrywając głowę poduszką. Dzwonek zadzwonił drugi, trzeci raz. Zwlokłam się z łóżka, mimo niechęci. Była godzina 7.42. Zeszłam po schodach w za dużej pidżamie, z nierozczesanymi włosami. Otworzyłam drzwi, a w progu stał on - chłopak, który mi się podobał, który nie zwracał na mnie uwagi. Nie zwracając uwagi na mój wygląd, przyciągnął mnie do siebie i pocałował nie mówiąc ani jednego słowa. Tak, to był zdecydowanie najlepszy początek dnia.
|
|
 |
|
Co jest przeciwieństwem miłości? Pewnie wszyscy myślicie że nienawiść ale nie przeciwieństwem jest obojętność...//funeczka123
|
|
 |
|
Spokojnie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa bez chłopaka. Prawdopodobnie, gdybym miała jego, byłabym jeszcze szczęśliwsza, ale nie mam, więc muszę cieszyć tym, co daje mi życie.
|
|
 |
|
a dziś czuję się jak w bajce . zła macocha , 1OO lat snu i krasnoludki , które podpierdoliły mi księcia .
|
|
 |
|
Miałeś już w życiu taki moment, w którym sam nie wiedziałeś co czujesz? Kiedy gubiłeś się w własnych myślach? Gdy kogoś ci brakowało, ale wszystkich od siebie odrzucałeś ?
|
|
 |
|
Cholernie Ci zazdroszczę. Nikt jeszcze nigdy nie oszalał na moim punkcie tak, jak ja na Twoim .
|
|
|
|