 |
|
zabawne, ilekroć do czegoś przywyknę, ilekroć przyzwyczaję się do czyjejś obecności lub do nowego miejsca, tylekroć zostaje mi to odebrane
|
|
 |
|
niektórymi myślami szpecącymi mój umysł nawet najgorszego psychopatę wprawiłabym w osłupienie
|
|
 |
|
jakim cudem tak delikatne usta wypowiadają tak raniące słowa?
|
|
 |
|
pięć minut szczęścia warte jest godzin cierpienia
|
|
 |
|
oddychaj, bo bez tego nie tylko twoja dusza będzie martwa
|
|
 |
|
łyk, wdech, wydech, buch, wdech, wydech, buch, łyk, wdech, łyk... oh, już czas na uśmiech
|
|
 |
|
zniszczmy nasze słabości, zanim one zniszczą nas
|
|
 |
|
skreślmy siebie nawzajem, nasze spojrzenia już nigdy się nie spotkają w niemym porozumieniu, uśmiechy będą wyblakłym wspomnieniem, a wielogodzinne rozmowy - daleką przeszłością
|
|
 |
|
Był sobie chłopczyk
wierny dziewczynce,
i całą swą miłość zamknął w skrzynce,
lecz każdy wie,
że miłość płonie,
więc drewniana skrzynka nie sprawdziłą się.
|
|
 |
|
jego ramiona, są jej niebem
|
|
 |
|
W plątaninie słów, zbędnych gestów, speszonych spojrzeń, Zgubiliśmy coś ważnego. Zgubiliśmy miłość
|
|
|
|