 |
|
Nie kłamstwa, lecz prawda zabija nadzieję.
|
|
 |
|
Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją.
|
|
 |
|
'Biorę ją do siebie. Coraz bliżej. Pssssyt. Całuję ją. Powoli. Drobnie. W drobne usta. Wyrywam drobinki smaku. Smakuje jak krem. Nie chcę już wywalać z siebie jej języka, myć po nim zębów, chcę, żeby ten język wlazł mi w przełyk, aż do żołądka, i odkaził duszę. Bliżej. Jeszcze.'
|
|
 |
|
Nie mówię Ci siema dziś i nie ma nic, i trzeba żyć. I obiecuję sobie, że nie będę obiecywać nic.
|
|
 |
|
Serce nie sługa przecież i nie chce słuchać przekleństw, i nie chce widzieć łez, i nie bądź smutna więcej.
|
|
 |
|
Czuł, że ma skrzydła, może latać, nikt nie zdoła mu ich podciąć i pierdolił ból, który jednak szczęście tłumił non stop.
|
|
 |
|
Płynę po morzu strat i nie mam nic do stracenia. I może to morze strat, a może to już ocean.
|
|
 |
|
Z jednej strony chcę o nim zapomnieć, ale z drugiej zadaje sobie ból przypominając go sobie, centymetr po centymetrze.
|
|
 |
|
to moje życie , to mój bałagan .
|
|
 |
|
nikt nie mógł pojąc , czemu kochała Go nawet wtedy , gdy już wiedziała jakim jest skurwielem
|
|
 |
|
Jak to możliwe że potrafił być jednocześnie ostatnim dupkiem i najsłodszym chłopakiem pod słońcem ?
|
|
|
|