 |
|
a może wolałbyś mieć do mnie pełny dostęp?
|
|
 |
|
w całym moim życiu żadna sytuacja nie mogła wynikać sama z siebie, nic nie było jasno na białym. wszystko było skomplikowane i pokręcone niczym rollercoaster. teraz wydawało mi się, że wreszcie odzyskam dawny spokój ale ni chu ja. ustatkowania jak nie było, tak nie ma.
|
|
 |
|
i kolejny zjebany dzień do kolekcji..
|
|
 |
|
pomimo tego, że wokół mnie kręci się wielu fantastycznych przyjaciół ja chciałabym cofnąć się o kilka lat wstecz aby zamienić z Tobą choć słowo. potrzebuję tego jak niczego na świecie, więc nie pieprz mi tu, że nie chcesz przeżyć znowu tych samych kłótni.
|
|
 |
|
umówmy się. nie interesuje mnie twoje życie prywatne więc ty nie wpieprzaj się w moje.
|
|
 |
|
daj sobie spokój, jeśli Twoja miłość ma okazać się wyimaginowanym uczuciem, a łzy mają być wyciskane za pomącą cebuli.
|
|
 |
|
jego ideały były za równo moimi ideałami. piosenka królująca, na mojej playliście była jego ulubionym kawałkiem. nie różniły nas nawet kupeczki smakowe, lubiliśmy jeść to samo. byliśmy zbyt podobni, aby dojść do jakiegokolwiek porozumienia. zbyt różni - zbyt podobni. tak źle - tak niedobrze.
|
|
 |
|
Nigdy nie miałam tak realnego snu. Stałeś naprzeciwko mnie, czule poprawiając niesforny kosmyk włosów, wabiłeś wzrokiem. Marzyłam o tym, aby twój uśmiech zapamiętać już na zawsze. Budząc się wciąż czułam ciepło twych dłoni na moich policzkach.
|
|
 |
|
I Twoja wiara w jego miłość jest jak moja nadzieja, że św. Mikołaj tak naprawdę istnieje i jest sąsiadem Wielkanocnych Króliczków. Proszę cię.
|
|
 |
|
Moje ciche, samotne odliczanie nagle zakłóciły petardy wystrzeliwane za oknem. Świetnie - pomyślałam - nawet liczyć nie umiem dobrze. Wylałam szampana do zlewu, przecież nie było co świętować. Człowiek staje się o rok starszy, przeszłość zostawia się za sobą, wspomnienia odlatują niczym ptaki. Już miałam kłaść się spać, kiedy mój telefon zasygnalizował nową wiadomość. Życzenia od niego. Rzucając telefon na podłogę czułam się najzajebiściej na świecie, bo nazwał mnie swoim słoneczkiem. Jestem żałosna.
|
|
 |
|
Był Sylwester. Kolejny rok dobiegał końca, wspominałam przy kieliszku chwile spędzone w gronie najbliższych, kiedy ogarnęła mnie chęć, aby po raz ostatni wybrać jego numer. Spasowałam. Nie zniosłabym jego obojętnego głosu w słuchawce. Napisałam mu życzenia, mając cichą nadzieję, że odpisze chociaż głupie "dzięki" lub chamskie "spierdalaj". Nie odpisał nic a ja do teraz zastanawiam się co było powodem jego milczenia.
|
|
 |
|
Co dziewczyna robi żeby choć na chwile zapomnieć? Pije. Od tego nie ma wyjątków. To samo zrobiłam ja. Ja abstynentka, którą odrzuca zapach wódki w kieliszku. I doszłam do trzech wniosków: wódka jest dobra, kac już nie koniecznie. Nie ogarniając rzeczywistości, jeszcze bardziej przeżywa się przeszłość, oraz że mam najzajebistrze przyjaciółki na świecie.
|
|
|
|