 |
|
cześć momencie w moim życiu, którego nie jestem w stanie opisać nawet najbardziej słonymi łzami, którymi karmię codziennie złudzenia, że będzie dobrze. witam cię w moich skromnych progach. rozgość się. zaraz przygotuję pościel, zgadując, że pozostaniesz na długo.
|
|
 |
|
są problemy za które oddałabyś parę swoich ulubionych butów, które mówią do ciebie 'mamo', byle by się ich pozbyć.
|
|
 |
|
drżysz ze strachu, który buszuje po twoim ciele, równie drastycznie co dym nikotynowy w płucach. zabija po kolei, z masochistyczną perfekcją każdy kawałek twoich wnętrzności. problemy straszne, równie bardzo co potwory z dzieciństwa, nienagannie cię nachodzą. ale przed nimi nie jest w stanie uchronić nawet kołdra.kładziesz się do łóżka, spać jest lepiej niż żyć na jawie, wtedy mniej boli. śmierć jest dobrym rozwiązaniem. czasami jedynym. ale dla tych kilku uśmiechów w przyszłości, żyjesz. nawet tych, wywołanych lękiem, przy którym dostajesz szczękościsku w obawie, że może być jeszcze gorzej niż na chwilę obecną.
|
|
 |
|
i miej mnie w dupie. nie odzywaj się.
nie odpisuj na moje wiadomości.
nie musisz na mnie nawet patrzeć,
czy chociażby przelotnie dotykać.
do niczego nie zmuszam,
ale potem nie waż się prosić
o szansę. na miłość trzeba zasłużyć.
|
|
 |
|
Tęsknię.
Wiesz, jak to jest?
Wijesz się i szukasz wyjścia, na siłę poszukujesz zastępcę człowieka,
którego tak cholernie ci brakuje.
Chcesz zszyć łzami swoje serce, które rozrywa się samoistnie wewnątrz.
Krzyczysz szeptem i nie wiesz, dlaczego tak się dzieje.
|
|
 |
|
na ścianie, obok łóżka, wisi biała kartka formatu a4 z wyraźnym, czarnym napisem 'jestem uzależniona'.
wokół niej na samoprzylepnych karteczkach wypisane są owe nałogi.
z każdym dniem jest ich coraz więcej.
ściana się powoli zapełnia.
a uzależnienia jak były - tak są.
|
|
 |
|
Śpię , nie budzić , nie ruszać . W razie pożaru wynieść razem z łóżkiem .
|
|
 |
|
był brzydki, brzydki z charakteru.
|
|
 |
|
nie żebym była niemiła... ale mógłbyś już spierdalać.
|
|
 |
|
długo się znamy, a i tak nie wiemy o sobie nic.
|
|
 |
|
Jedną z najprostszych ludzkich potrzeb
jest mieć kogoś, kto zastanawia się,
gdzie jesteśmy kiedy nie wracamy
wieczorem do domu' - M. Mead
|
|
|
|