 |
|
Siedziała na mokrych od deszczu schodkach, kręciło jej się w głowie i w tym momencie nie myślała o niczym, była wolna od wszystkich zmartwień. Wzięła kolejnego bucha papierosa, po czym wpatrzona w niebo powiedziała, że jest szczęśliwa.
|
|
 |
|
Gdyby kochał każdy centymetr twojego ciała, każdy milimetr duszy, każde uderzenie serca, nie odszedłby.
|
|
 |
|
Gdybyśmy umieli tak kochać, jak umiemy nienawidzić.
|
|
 |
|
Obiecałeś kiedyś, że nie odejdziesz, Uwierzyłam. Właściwie to nadal wierzę, że nie odszedłeś. Ty po prostu zabłądziłeś w drodze do sklepu, prawda?
|
|
 |
|
Wzrok utkwiony w jej oczach, cudowny łobuzerki uśmiech przeznaczony wyłącznie dla niej. Słowa, które trafiają do jej uszu, niczym najlepszy narkotyk. Więcej nie chcę i tak ma wiele.
|
|
 |
|
Widocznie nie jesteś jeszcze dużym chłopcem, by spełnić swoje obietnice.
|
|
 |
|
Ogarnęło nas pożądanie, moje ciało przeniknął przyjemny dreszcz.
|
|
 |
|
To cholerne uczucie, kiedy wydaje Ci się, że masz coś w dupie, a tak naprawdę boli Cię to zajebiście mocno.
|
|
 |
|
Tylko on, dotykając jej ciała, docierał prosto do jej duszy.
|
|
 |
|
Przypomniał sobie zdanie, że ludzie się kochają tak długo, jak długo chcą się całować w usta.
|
|
 |
|
Wciąż o Tobie myślę, gdy nocą śpię przy ścianie.
|
|
 |
|
Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że gdy zniknął z jej świata ona wiedziała, że kiedyś znów się spotkają.
|
|
|
|