 |
|
nie zbieram wrażeń, pierdolę wspomnienia, mam ich tyle, że już dziś mógłbym spokojnie umierać
|
|
 |
|
mój mocny słaby punkt, nie wiem czym jest odpoczynek, znów porywa mnie nurt, mam zajętą każdą chwilę .
|
|
 |
|
idę do pokoju, zamykam za sobą drzwi, zakładam słuchawki i mówię "świecie milcz"
|
|
 |
|
słowa zawijam w myśli, myśli zawijam w słowa
|
|
 |
|
To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm, mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić.
|
|
 |
|
Najbardziej rani słowo, mam ich pare ze sobą.
|
|
 |
|
dodajmy więc do wybranka wybrankę, stwórzmy całość, zamiast być ułamkiem.
|
|
 |
|
chodź, zatańczymy czymy czymy tango, dziś dance macabre naszą ostatnią randką.
|
|
 |
|
Jeśli źle życzymy człowiekowi, któremu kiedyś ofiarowaliśmy miłość, to tak, jakbyśmy opluwali samego siebie. Jeśli nie mamy szacunku dla tej drugiej osoby, miejmy chociaż szacunek do tego kogoś, kim byliśmy wtedy.
|
|
 |
|
Myślami jestem ponad wszystko co mnie otacza.
|
|
 |
|
Nie ma się co okłamywać. Wielu odeszło, wielu jeszcze odejdzie.
|
|
|
|