 |
|
po co ta złość, po co ten zamęt. jak coś zjebałeś to napraw i idź dalej.
|
|
 |
|
prosto z serca ci obiecuję, dotrwam do końca. OSTR.
|
|
 |
|
za nami przecież już nie jedna afera, jeśli przyjaźń ma być, to niech będzie szczera.
|
|
 |
|
pamiętam każdy uśmiech, każde spojrzenie i każde Twoje słowo. nie chcę ich zapomnieć, chociaż cholernie z każdą myślą bolą. | endoftime.
|
|
 |
|
'wypady na spontanie, szalone pomysły. patrzyłam na Ciebie, imponowałeś mi wszystkim, ten cudowny uśmiech aż przechodzi mnie dreszcz. modliłam się do Boga, niech to nie kończy się. przy Tobie na nowo, odnalazłam sens życia. połączyła nas pasja i podobne przeżycia. Ty facet z przeszłością, ja byłam po przejściach, żadne z nas na dłużej nie mogło zagrzać miejsca.'
|
|
 |
|
'zamykam oczy i chcę tylko zapomnieć to co nas łączyło, zakończyłam bezpowrotnie.'
|
|
 |
|
Siedzieli na krawiężniku niedaleko jej domu. Krzyżując nogi bawiła się swoją kolorową bransoletką.- Ej ... - wyjąkał po chwili milczenia. Przeniosła na niego swoje spojrzenie.- Podobasz mi się. - powiedział nieśmiało, a ona sama do siebie się uśmiechnęła. Jego oczy wydawały się rozbiegane, czekał na reakcję. Położyła dłoń na jego . - Ty mi też ... - szepnęła. Czuła się jak w podstawówce. Jak gdyby to była jej pierwsza miłość. Niewinna , bez namiętnego pocałunku i obmacywania się w parku. Parsknął i w końcu na nią spojrzał. Nik , nikt jeszcze tak na nią nie patrzył ...
|
|
 |
|
kupmy sobie flaszkę - najebmy się, siądźmy nad jeziorem, przytuleni i pierdolmy, że świat był by lepszy
bez nas biorąc wielkiego bucha w płuca.
|
|
 |
|
a w pamięci został mi tylko obraz, na którym są uśmiechnięci razem, spacerując byli szczęśliwi, ze mają siebie. dzisiaj widzę go ale już samego, bez nikogo obok. niby uśmiechnięty wita się z każdym i żartuje, ale to już nie ten sam uśmiech co wtedy, teraz ból w sercu bierze górę nad wszystkim. | endoftime.
|
|
 |
|
i mimo wszystko wciąż jesteś osobą, dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych.
|
|
 |
|
Moje wergi sromnie musnęły Twój policzek. Jeszcze trzymałeś moją rękę a ja patrząc w niebo obserwowałam pierwsze gwiazdy i tak widziałam jak się uśmiechasz. Czułam to. Szepnąłeś coś. Nie usłyszałam , poprosiłam żebyś powtórzył a ty tylko przewróciłeś oczami i grzecznie się pożegnałeś.
|
|
|
|