 |
|
żal spowodowany nie wykorzystanymi szansami, zabija mnie z większą prędkością niż dym nikotynowy buszujący w moich płucach.
|
|
 |
|
olej chuja, niech się buja.
|
|
 |
|
trzymaj mnie lepiej, bo jak ją dorwę, to nawet
najlepszy chirurg nie przywróci jej twarzy.
|
|
 |
|
napięcie wzrasta, ambicja uderza. to symbioza opinii z faktem się zderza.
|
|
 |
|
`pamiętajcie o magicznych słowach: proszę, dziękuje i wyjazd dziwko.` .♥
|
|
 |
|
a teraz pierdolnijmy w żyłę, będzie hardcor skarbie.
|
|
 |
|
ja decyduje, ja wybieram o tym jak żyje i jak umieram.
|
|
 |
|
I kiedy idę z nim przez miasto widzę jak znajomi z mojego gim patrzą się na niego. Oczywiście sportowcy , idealni przystojni zaczynają go obgadywać że ma długie włosy i luźne spodnie, myślą że są idealni , że są najlepsi i nie rozumieją co ja z nim robię. On po prostu ma inny styl. Nie chodzi bez koszulki latem i nie uśmiecha się do wszystkich dziewczyn. On woli wziąść deskę i pójść na saktepark żeby zarobić kolejnego siniaka .
|
|
 |
|
Najmocniej jak tylko mogła wtuliła się w jego tors. Obawiała się troszkę o jego żebra ale on tylko z uśmiechem na twarzy pocałował ją w czoło. Dawno nie czuła takiego szczęścia , już myślała że nikogousta nie będą tak idealnie komponować się z jej. Po chwili wziął jej dłoń i narysował niezgrabne serduszko. Zaśmiała się sama do siebie i na szyi małymi literkami napisała " kocham cię ". Wiedziała że nigdy uczucia nie unosiły jej tak jak w tym momencie. Euforia która ją ogarniała nie mogła być prawdziwa, a jednak , miała z kim dzielić słodkie truskawokowe pocałunki i miała komu wbijać kolorowe paznokcie w kark.
|
|
 |
|
Lubię kiedy puszczam mu jakąś piosenkę Pezeta a on pod nosem zaczyna rapować jego słowa. Lubię kiedy patrzy czy patrze i kiedy wypomina mi to ze każdy koleś który obok przechodzi wboja we mnie wzrok. Lubię jego długie włosy i niebieską czapkę z daszkiem. Lubię to w jaki sposób mówi i sposób w jaki milczy. Lubię słuchać opowieści o jakiś akcjach w szkole i lubię jego zajawkę na deskorolkę. Lubię że jest nieśmiały a zarazem otwarty. Cieszę się że potrafi się przy mnie wyluzować i cieszę się że kiedy się żegnamy to trzyma jeszcze przez chwile moją rękę i tak jakby to było nasze ostatnie spotkanie nie puszcza jej. I chyba po prostu lubię go .
|
|
 |
|
I ten ostatni moment gdy chwycił mnie za rękę , a ja nie wiedziała co zrobić. Delikatnie sie przybliżyłam i z prędkością światła dałam mu tego buziaka w policzke.- Dziękuję. - powiedział uśmiechając się a ja nie mogłam już na niego spojrzeć i czułam jak czerwień zalewa moje policzki. Choć było ciemno , choć nie widział. Nie wiedziałam czy dobrze zrobiłam , ale wiem ze zasłużył. / real.
|
|
|
|