 |
|
Łap mnie, jestem limitowaną edycją/ejj_mniej_wyjebane
|
|
 |
|
Usiądź obok, weź za rękę, wyszepcz kocham i nic więcej.../crayzol1207
|
|
 |
|
Nieważne co myślą inni. Ważne co jest między nami, co my czujemy, jak żyjemy
|
|
 |
|
Czasami chciałabym być znów tą nieświadomą, małą dziewczynką, która nie wie co to ból, cierpienie, pokusy tego świata. Czasem chciałabym cofnąć czas, ale to tylko czasem, a zazwyczaj żeyje i tak na swój własny sposób ; )
|
|
 |
|
I choć wiem, że nie jestem idealna to chciałabym żebyś dał Nam szansę ..
|
|
 |
|
nie mam czasu na naukę, bo jestem zajęta czekaniem na weekend.
|
|
 |
|
CZ. 2. . zdenerwowany, podniósł ją, przerzucił sobie przez ramię i wystawił za drzwi. - co Ty wyprawiasz?! - spytała. - musisz się rozchorować. - że co?! - dopiero, gdy będziesz chora, a ja będę mógł siedzieć przy Tobie przez 24/h podając Ci syrop, zobaczysz co to troska. - oszalałeś? - nie. zwyczajnie lubię Cię irytować, kochanie. < 3
|
|
 |
|
CZ. 1.
- jesteś cała przemoknięta! - krzyknął, widząc ją w progu mieszkania. - rozbieraj się, natychmiast! - nie tak szybko, kochanie. - powiedziała, drwiąco. - zrzucaj to mokre ubranie, ja nie żartuję. przecież się przeziębisz. - powiedział z troską w oczach. rozebrała się do naga, a później niechlujnie zarzuciła na siebie, za duży sweter. - wyglądam jak własna babcia, powiedziała, siadając w fotelu. - lubię dojrzałe kobiety. - zażartował, podając jej ręcznik. wycierała swoje miedziane włosy. klęknął przed nią. - co Ty wyprawiasz? - zapytała. masz takie zmarznięte stopy. chcesz zachorować? - spytał, ubierając na jej nogi wielkie, pluszowe kapcie. - nienawidzę kiedy się tak obsesyjnie o mnie troszczysz.
|
|
 |
|
Ziomek, zluzuj . nie ma co się spinać . bywa , coś się kończy coś zaczyna .
|
|
|
|