 |
|
słucham pokus, tracę kontrolę, nie umiem stać z boku.
|
|
 |
|
tam gdzie księżyc jest jedyną latarnią, a noc międzyplanetarną podróżą w normalność
|
|
 |
|
za horyzontem majaczy jutro rano i niby jest inaczej a wciąż jest tak samo.
|
|
 |
|
skoro wszystko jest kłamstwem, warto wierzyć w te korzystne.
|
|
 |
|
rytm jest miłością, tu każdy to wie.
|
|
 |
|
jeśli życie to płótno, system zabrał nam farbę.
|
|
 |
|
bierz swoje życie jakim jest i nigdy, przenigdy nie spoglądaj wstecz.
|
|
 |
|
Choć może miejsca są ciekawsze, Chcę być tutaj - być z Tobą, Na zawsze !
|
|
 |
|
delikatnie podniósł mnie i posadził na kuchennym stole. jego czekoladowe tęczówki mieniły się wszystkimi kolorami tęczy, śmiały się. zaprezentował ząbki, swój firmowy, flirciarski uśmiech, nie miałam jak ugiąć kolan, przecież siedziałam. pocałował mnie delikatnie, poczułam lekki dotyk na prawym policzku, cudowne głaskanie. motylki zawirowały, serce waliło, jak by miało wyskoczyć. odsunęłam go od siebie, nie spodziewał się tego. spojrzałam, trochę z dystansu. -'kocham Cię'-wyszeptałam-'i będę, już na zawsze.'
|
|
 |
|
jestem jak drzewo. nie olbrzymie, a takie, które da radę jakoś przesadzić. jest z tym wielki kłopot, ale jednak jest to wykonalne. jutro zaczynam żyć od nowa, obawiam się tego bardziej niż trzy lata temu. wtedy byłam dzieckiem, dziś młodą kobietą. nowa szkoła, nowi znajomi, nowe otoczenie. przyjaciele Ci sami. On ten sam. kłopoty? prawdopodobnie takie jak w gimnazjum. tłum zawistnych dziewcząt próbujących zrobić mi krzywdę, za to, że zbieram najlepsze kąski. tyle, że dziś mam na to wszystko wyjebane, bo ambicje kierują mnie ku gwiazdom, a przyszłość planuję z jednym mężczyzną, nie potrzebni mi inni.
|
|
 |
|
Są takie momenty w życiu, w których lepiej być najebanym.
|
|
 |
|
Wy też macie wrażenie, że zmarnowaliście wakacje, a inni się dobrze bawili ?
|
|
|
|