 |
|
Ej, czy równasz w dół? Skoro tobie brak, to niech też braknie mu? Brak mi słów na takie podejście -zawiść, zazdrość, zamiast starać się mieć więcej, tylko myślisz żeby inni mieli mniej... Ej, śmiej się, śmiej, zobaczysz jednak, twój śmiech urwie się jak hejnał.
|
|
 |
|
chuj na to kładę, bo i tak damy rade razem.
|
|
 |
|
damy rade, bo nie damy się skłócić, nie będziemy słuchać ludzi, którzy sami są głusi, chociaż słyszą i chociaż patrzą, to nie widzą.
|
|
 |
|
ile moge osiągnąć, ile stracić nie wiem. czas pokaze ziomuś, kto byl przyjacielem, ten co wierzy we mnie, nigdy nie odpuści, ten co jest przeciwko, chuj z nim.
|
|
 |
|
widzą we mnie coś złego, ciekawe po czym widać..
|
|
 |
|
zemną garstka zaufanych, chron ich dobry Boże.
|
|
 |
|
kolejny z prawem konflikt, kolejny dobry chłopak o wolność się pomodlił...
|
|
 |
|
nie ma miejsca na skrupuły, to oznaka słabości. coś nie tak? nie ma litości, surowe zasady jak się dopuściłeś zdrady.
|
|
 |
|
paru wariatów i to mi wystarczy.
|
|
 |
|
powiedz jak tu się nie wkurwić kiedy tylu chuji wkoło.
|
|
 |
|
Czasami trzeba dojsć do brutalnego wniosku, że ciągnięcie czegos dalej nie ma sensu. Mimo, że poswięcilismy się czemus na 100 pro, musimy się pogodzić, że im dłużej to będzie trwało, tym trudniej będzie się od tego odciągnąć. Trzeba sobie po prostu powiedzieć, ze dalsze bycie przyjacielem drugoplanowym jest bezsensowne. Gdy ta osoba ma nas w dupie, choć bylismy dla niej zawsze, gdy nie było innych, choć ją wciąż kochamy, musimy ją po prostu PIERDOLIĆ i nauczyć się żyć od nowa. Bez niej. [N] ;/
|
|
|
|