 |
|
ludzie zawsze widzą to co chcą widzieć 'znów się stoczyłeś? z powrotem pijesz?' to obca ziemia, jesteś jak wróg, najchętniej by Cię zamknęli, wyrzucili klucz. zaciśnij zęby, sam niczego nie zmienisz, uśmiechnij się, ręce schowaj do kieszeni.
|
|
 |
|
czujesz tą chemie nadpsutej przyjaźni?
|
|
 |
|
uciekasz, bierzesz rozbieg, skaczesz ze skały, modlisz się w duchu by anioły Cię złapały. znów zabijasz swego Boga, kryzys wiary, są rzeczy nad którymi nie mamy władzy.
|
|
 |
|
fałszywe mordy, które były ze mną. dziś ich uprzejmość jest dla mnie obelgą.
|
|
 |
|
to zimny świat, jedynie łzy tu parzą.
|
|
 |
|
mgła już opadła, wszyscy zawiedli, rozczarowanie to chleb powszedni. < sorry, że tak długo mnie nie było. >
|
|
 |
|
Weź obudź się ze snu, bądź z nami bracie znów. Z pośród tysiąca dróg wybierz dobrą, bądź zdrów. Weź obudź się ze snu, to ostatni gwizdek bracie, bo śmierć to twój wróg, a życie to przyjaciel / Peja
|
|
 |
|
z myślą , że Cię straciłem na zawsze. Moglibyśmy to odbudować , zacząć od początku . Od tamtego września ,gdy się bliżej poznaliśmy. Zapomnimy o całym cierpieniu i zacznijmy odkrywać siebie na nowo .Tak , wiem , że jebnąłem jak to powiesz -rozprawkę , ale musiałem wyrzucić z siebie wszystko to co do Ciebie czuje . Chcę znać Twoją odpowiedź , czy zaczniemy od nowa , albo mogę sobie spierdalać . - Wtedy już płakałam , nie mogłam powstrzymać łez od tej jego wymowy. - Słuchaj , czuję coś do Ciebie od bardzo dłuższego czasu , chyba też potrafię kochać .... chcę zacząć od nowa , bez względu na to co było . - Nie powiedziałam nic więcej , wybuchłam płaczem w jego ramionach . Ocierając łzy, pomyślałam - może teraz naprawdę będę szczęśliwa?
|
|
 |
|
Stałam naprzeciw ciebie jak zafascynowana pięcioletnia dziewczynka , która właśnie dostała kolejnego misia od swojej mamy . Nie wierzyłam , że on to powiedział. Myślałam ,że to jest znów cholerny sen z którego za parę minut się obudzę i będę musiała wstać . -Auć- Uszczypnęłam się w rękę z myślą , że może to pomoże. - Nie wierzysz mi,prawda? - Iskierki w jego oczach zgasły w tym samym czasie jak opuścił głowę , wpatrując się w czubki swoich butów . - Wierzę , ale myślę ,że to sen . - Byłam bliska płaczu, moje oczy zrobiły się szkliste , zamrugałam i słone łzy pociekły mi po policzkach . -Naprawdę Cię przepraszam , nie mogłem tego już dłużej ukrywać...Kocham Cię i nie mogę przestać myśleć o przeszłości , wiem , że cholernie Cię zraniłem , ale pragnę to naprawić . Ciągle, gdy siedzę wieczorami i palę fajkę to myślę o tobie , o tym co było . Przez pewien okres kojarzyłaś mi się z papierosami . Pamiętam jak próbowałem Cię oduczyć palić , zrobiłaś to dla mnie..Teraz sam palę i nie mogę żyć/1
|
|
 |
|
Piję browar z gwinta, a nie Don Perignon / Słoń
|
|
 |
|
Podejdziesz zbyt blisko, rzucę Ci prawdy garścią w twarz. / Kaczor
|
|
 |
|
tak trochę rozpamiętuje przeszłość i tak myślę , że gdybyśmy wrócili do tego co było , to bym była cholernie szczęśliwa.
|
|
|
|