 |
|
Nikt nie widzi, nikt nie czuje tego bólu.
|
|
 |
|
Dlaczego nie czujesz tego co ja?
|
|
 |
|
nie lubię tego, że jesteś powodem przez który płaczę .
|
|
 |
|
i co z tego, że mogę mieć wielu facetów skoro wolę jego z gamą wad i zalet, bez super umięśnionego ciała, zajebistego samochodu, czy czerwonych marlboro. wolę wystające żebra, ruskie szlugi i blanty. a co najważniejsze miłość. i te czekoladowe oczy, one są warte więcej niż złoto.
|
|
 |
|
byłam kurwą bez uczuć. potem poznałam Ciebie.
|
|
 |
|
kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłam dostałam piorunem w łeb. szlugi mi się skończyły, więc nerwowo przechodziłam z nogi na nogę. nakręcałam włosy na serdeczny palec. byłam trochę głośna. robiłam wszystko byś mnie zauważył. i pokochał. jakoś dziwnym trafem udało mi się. a to przez ukochany Habakuk, który wyśpiewywał mi w tle - 'ja mówię Tobie walcz cały czas' .
|
|
 |
|
nie powtarzaj mi do znudzenia, że jestem piękna. nie przynoś mi prezentów. nie szykuj kolacji przy świecach. mam wyjebane w tą romantyczność. chodźmy na blanta, napijmy się wódki, a potem zaśnijmy w swoich ramionach, a rano w podziękowaniu zrobię Ci najlepszą jajecznicę na świecie.
|
|
 |
|
cześć, chyba zwariowałam na Twoim punkcie. i chcę Cię mieć. cholernie. w każdej sekundzie mojej egzystencji. rozebrać Cię i całować Twoje żebra. i żebyś Ty mnie całował. proszę, nie uciekaj mi już.
|
|
 |
|
Wróciłam do nawyku... Znów wszystko się popieprzyło. Nie chce mi się już w tym trwać.
|
|
 |
|
"Może jednak uda mi się zacząć w końcu kiedyś żyć bardziej normalnie? Może jeszcze nie wszystko stracone? Może w końcu znajdzie się dzień, w którym przestanę myśleć o śmierci? Nie wiem tego, choć bardzo bym chciała poznać odpowiedzi na tak wiele pytań".
|
|
 |
|
Ja już nie mam siły walczyć. Mam nadzieję, że już niedługo to wszystko się skończy.
|
|
|
|