 |
|
tak to był piękny dzień . siedziałam w szkole , z kumpelą i spokojnie jadłam prince polo , gdy zapytała mnie o ciebie . wzruszając ramionami , bez odklejającego się plastra na sercu , szczerze mogłam powiedzieć : pf , mam wyjebane
|
|
 |
|
` I w pewnym momencie pada kilka nie potrzebnych słów. Nie wiesz co powiedzieć, nagle nie wiesz dokąd iść, nie wiesz nawet co pomyśleć.
|
|
 |
|
I kiedy spojrzał na mnie tak głęboko, wiedziałam że już mnie nic nie uratuje. Zakochałam się tak bardzo.
|
|
 |
|
Oprócz tego ( i owego ) jest naprawdę fajnie
|
|
 |
|
usłyszałam Twoje imię. Przymknęłam powieki i mimowolnie się uśmiechnęłam. Pragnęłam tylko, by nikt nie zauważył, jak bardzo oczy mi się błyszczą, na samą myśl o Tobie.
|
|
 |
|
z drugiej strony- żeby być takim debilem trzeba posiadać jakieś umiejętności.
|
|
 |
|
Dzisiaj tak przypadkiem byłeś w mojej szkole i tak przypadkiem pod klasą, w której miałam lekcje..
|
|
 |
|
wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat.
|
|
 |
|
rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.
|
|
 |
|
raz uśmiechnął się do mnie. a ja głupia myślałam, że to coś znaczy.
|
|
 |
|
Za każdym razem, gdy myślała, że są szanse, on właśnie je przekreślał.
|
|
|
|