 |
|
a kiedy objął mnie jak co dzień, od paru miesięcy i spytał czy coś dla niego zrobię, cynicznie się roześmiałam. - wszystko. - powiedziałam z drwiącym uśmiechem mając to za oczywiste. nachylił się, moje nozdrza wypełniły się jego zapachem, który wydawał mi się słodszy od wszystkich możliwych owoców razem wziętych w środku samego lata. - wszystko - powtórzyłam, dla pewności. - w takim razie zapomnij o mnie. - wyszeptał. odsunąwszy się, dotarło do mnie, że od dziś lato będzie najbardziej znienawidzoną przeze mnie porą roku.
|
|
 |
|
przy nim nawet płacz smakował jak najbardziej przesłodzone ciastko, w największej cukierni w mieście. w końcu przestałam lubić słodycze, aż nadto.
|
|
 |
|
Wszystko sprowadza się do ostatniej osoby, o której myślisz przed snem. Właśnie tam jest twoje serce.
|
|
 |
|
Zawsze będziesz moim niespełnionym marzeniem.
|
|
 |
|
Jesteś tak blisko, a ja tęsknię za Tobą jak cholera ! -,
|
|
 |
|
wszystko pachnie jak tamtej nocy , wszystko wygląda jak tamtej nocy , wszystko jest na swoim miejscu jak tamtej nocy , tylko ciebie brakuje .. w sumie , jak tamtej nocy .
|
|
 |
|
Radziłabym częściej używać mózgu, niż dupy, mała. To bardziej popłaca .
|
|
 |
|
dla mnie zawsze bedziesz zwykłą szmatą , słonko .
|
|
 |
|
nie wiesz, że rany po szczęściu a nie te po smutku goją się dłużej, intensywniej i o wiele boleśniej. nie zdajesz sobie sprawy z tego jak ciężko oddycha się z połówką serca. nie patrzysz na każdą z otaczających Cię twarzy, wyszukując prymitywnie tylko jednej. każde przytulenie, starasz się porównać do tego jednego, ale nawet to najbardziej przesączone sympatią nie jest w stanie mu dorównać. powtarzasz jak mantrę jedno imię z nadzieją, że w końcu ktoś na nie zareaguje. nie łudzisz się przesiąknięta naiwnością, że twój ktoś pojawi się obok, kiedy w nocy krzyczysz że boisz się spać sama, a pluszak nie jest wystarczającym towarzyszem. więc proszę, nie mów mi że wiesz jak się czuję.
|
|
 |
|
zanim zasnę chciałabym usłyszeć, że jestem najważniejsza.
|
|
 |
|
a może od razu wyrwij mi serce , poskacz po nim, albo rozdepcz na chodniku ?
|
|
|
|