 |
|
ja pierdole, czemu mi to robisz, kiedy kocham cię? przez ciebie będę pić, alkohol wykończy mnie
|
|
 |
|
pytasz co u mnie? trochę się pozmieniało. swoje rozjebane życie powoli układam w całość
|
|
 |
|
zgine z uśmiechem na ustach krzycząc głośno, że kocham to czego już nie ma
|
|
 |
|
na pewno znasz takie noce ten destrukcyjny moment, w którym każda myśl waży grubo ponad tonę
|
|
 |
|
zabrać cię na spacer długi, żeby iść i nic nie mówić, tylko czuć, że jesteś obok
|
|
 |
|
kochasz to jesteś, nie to nara piątka
|
|
 |
|
idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej, i napisałbym do ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię
|
|
 |
|
przestałem radzić sobie z życiem i zacząłem chlać co weekend i umierać
|
|
 |
|
Te skurwiałe myśli w końcu mnie zabiją. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Tak pokurwionego dnia jak dziś już dawno nie miałem. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo moje oczy są przesiąknięte bólem. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Zamknął za sobą drzwi, na kartce napisał "Mamo, tato, żegnaj". / Kali
|
|
|
|