 |
|
stań z boku, daj spokój, nie prowokuj
|
|
 |
|
spontanicznie dobro i zło są na szali każdy wyważa według własnej skali wszystko jest względne każda proporcja zachowania po której stronie znajdą się twoje dokonania za mało przestrzeni tu jest czas konania błędne przekonania pokazało życie
|
|
 |
|
ludzie lubią żyć chyba tym co było, nie tym co będzie. mi nie styka to podejście w tym momencie. kiedy się leją drinki, chcesz udawać, że wspomnieniom nie no.. jebią mnie te wspominki
|
|
 |
|
PIERDOL TO CO BYŁO WAŻNE, TYLKO TO CO CZEKA NAS. PATRZ JAK NAM UCIEKA CZAS
|
|
 |
|
przeszłość potrafi poryć beret fest sory, wiem to, pamiętam
|
|
 |
|
ile można debatować o tym jak było ekstra? pić ekstrakt przeszłości z amatorskich estrad
|
|
 |
|
Wychodzę na szluga i spoglądam ku niebu. Widnieje na nim milion gwiazd, a dla mnie jedną jedyną gwiazdą byłaś Ty. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nienawidzę siebie za każde słowo, które zraniło innego człowieka. / net
|
|
 |
|
Zawsze mi powtarzałaś, że jestem silny i dam sobie radę. Że po prostu muszę w to uwierzyć. Będąc z Tobą wierzyłem we wszystko. Niemożliwe stało się możliwe. Zacząłem ogarniać swoje życie bo byłaś ze mną. Teraz gdy Cię nie ma, znów rozjebałem się na cząsteczki elementarne i ponownie nie mam siły by to wszystko jakoś ogarnąć. Znów brak wiary w siebie, w to, że cokolwiek może mi się udać. Brak siły do czegokolwiek, nawet do najdrobniejszych i najprostszych czynności. Zawsze wierzyłaś we mnie! A teraz?! Teraz nie ma już niczego. Nie ma Nas, nie ma Ciebie, nie ma mnie. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nienawidzę się za moją wrażliwość. Tyle razy już ją chciałem ominąć. / Deobson
|
|
 |
|
błagam wróć, albo lepiej nie wracaj byś nie musiała już przeze mnie płakać i chyba taka droga będzie właściwa, byś porzuciła żal i w końcu była szczęśliwa. / Skor
|
|
 |
|
zegar tyka, znów potykam się o swoje błędy, a mówiłaś mi, że droga nie tędy, pamiętam Twoje szepty. dziś nie ma ich i nie ma Ciebie a ja siedzę tutaj sam i sam już kurwa nie wiem. / Skor
|
|
|
|