 |
|
ile jeszcze fałszywych kwestii, kłamstwa, obłudy, ile jeszcze złowieszczych wieści w drodze do zguby, ile jeszcze minie dni byś zrozumiał swoje błędy, ile prawdy w tobie tkwi i czy na niej zjadłeś zęby..
|
|
 |
|
w sumie dowiodłeś tylko tego, że masz gówno w rozumie jesteś swoim katem, nawet tego nie rozumiesz, że twój świat zaraz runie
|
|
 |
|
gaśniesz jak się gasi peta
|
|
 |
|
gdzie się poznali - to jest nie ważne. ważne, że połączyło ich uczucie. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
co będzie później, czas pokaże. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
i nie wiem co widziałem w tobie cały ten czas
|
|
 |
|
powoli tracę siły i rozum, słyszysz?
|
|
 |
|
świat skurczył się do powierzchni łóżka. słuchawki z pięciometrowym kablem stały się dziwnie niebezpieczne, moja matka musiała wynieść je z pokoju. rozumiesz, prawda? mogłyby opleść szyje
|
|
 |
|
też liczyłeś, że życie wyliże ci tyłek, to nie tak brat wygląda, to nie park rozrywek
|
|
 |
|
Powinnam mieć przyklejoną na czole naklejkę : Jestem z tych co ranią.
|
|
 |
|
Krzywdzę ludzi przez to, że mam na nich coraz częściej wyjebane. Coraz częściej o nich przestaję myśleć traktując ich przedmiotowo.
|
|
|
|