 |
|
' Chodź , pokażę Ci jak tu cień smak ma nocy pocałunku .
Gorący jak magma i gorzki jak dna trunku .
Proszę , rozbij tą szybę , abym mógł Ciebie ujrzeć .
Chyba już świta , pytaj i tak dzisiaj nie usnę . '
|
|
 |
|
agresja dla wielu ludzi jest karmą, a wpierdol to nauka, którą dostaniesz za darmo. więc zastanów się czy warto udawać bohatera, bo niejeden pseudo-kozak już kły z gleby zbierał
|
|
 |
|
' Pomysły grzechu warte miała , mocnych wrażeń głodna .
Była bez sumienia i wiedziała co to zbrodnia .
Karmiła na bogato , dobrze ubrała ,
ale nigdy ot tak - ryzyko brała w zamian .
Fakt , to był niebezpieczny związek ,
doświadczona suka i dzieciak w bałaganie potrzeb .
Czy brakuje mi jej ? Skądże , dziś mam czyste dłonie ,
Ona wciąż kusi dzieci wychowane na rejonie .
I choć widujemy się wciąż codziennie ,
to co było między nami poszło w zapomnienie . '
|
|
 |
|
Potrzebuję po prostu buziaka na dzień dobry i na dobranoc. Potrzebuję spontaniczności, nieprzewidywalności, lub chociażby oglądania tego samego filmu piąty raz przy kubku ciepłej herbaty w gorącym uścisku ramion. Potrzebuję Ciebie, potrzebuję mieć Ciebie by mieć dla kogo wstawać z uśmiechem na ustach. Potrzebuję byś był obok, bo chcę patrzeć na twoje oczy które promieniowały na mój widok, chcę mówić do Ciebie głupstwa z rana by móc usłyszeć twój śmiech, który jest najpiękniejszym dźwiękiem jaki może mnie budzić. Potrzebuję Cię by móc oglądać spadające gwiazdy nocą pijąc piwo, byśmy mogli razem z gwiazdami spełniać nasze życzenia nocą wędrując krętymi ścieżkami życia.
|
|
 |
|
fałszywe ścieżki standardem na mej drodze...
|
|
 |
|
weź tępy kawałek szkła do ręki, zagryź zęby, samookaleczenie to bolesne eksperymenty
|
|
 |
|
zanim wyzioniesz ducha i nadejdzie smutny koniec. wyprujesz sobie flaki żeby żyć na poziomie
|
|
 |
|
jesteśmy przeciwieństwem, twój ból to moja chwała
|
|
 |
|
my tak łatwopalni, biegniemy w ogień, by mocniej żyć
|
|
 |
|
zawsze przetrwa piękno, nawet kiedy ta planeta zamieni się w piekło
|
|
 |
|
' Znam dobrze stan ten , upadków uniesień .
Namiętne lato , deszcz w depresyjną jesień .
Serce nie sługa , jest ważne czy się ufa .
Myślisz nie ona , za chwile będzie druga . '
|
|
|
|