 |
|
kocham cię za te szare tęczówki i to spojrzenie które przeszywa mnie całą i sprawia, że robi mi się gorąco. kocham za ten dotyk i dłonie, które mnie obejmowały. kocham za dwudniowy zaros, który łaskotal mnie gdy się w ciebie wtulałam. kocham za najsłodsze usta swiata i za pocałunki. kocham za wszystko. i bez względu na to jakim chujem jestes wobec mnie, nie przestaje.
|
|
 |
|
I co teraz będzie? zadawałam sobie to pytanie od początku. choc tak naprawde w głebi duszy wiedziałam. wiedziałam jaki jest i jak to sie skonczy. wiedziałam ze pobawi się mną przez chwile i zostawi..
|
|
 |
|
wiesz, dzieki tobie przejżałam na oczy. nie jestem juz wesołą optymistką, świat nie ma kolorów tęczy a ludzie wcale nie są dobrzy. dzieki tobie zrozumiałam, co znaczy za kims tęsknić i kogoś kochać. dzieki tobie dojrzałam i za to ci dziękuje.
|
|
 |
|
zbyt wiele mam wachań, zbyt mało ufności.. lecz w tobie dostrzegam tę nute inności..
|
|
 |
|
prosto w oczy slodkie slowa, w plecy metalowe pręty..
|
|
 |
|
koleś, zdajesz sobie sprawe jak trudno cie rozgryźć? w jednej chwili jestes słodki jak miód, a w drugiej gorzki jak herbata bez cukru. czasami dzwonisz 50 razy dziennie z głupim pytaniem "co robisz?", a czasami nie potrafisz odezwać się przez tydzień. raz sprawiasz wrażenie, że ci zalezy, a raz olewasz mnie totalnie. wiec teraz prosze cie, okresl się. lubie wiedziec na czym stoje.
|
|
 |
|
jestes batmanem, supermanem. jestes.. jak pieprzony bohater filmów akcji. moglbys teraz wyjsc na ulice i w sekundę wyrwać każdą słodka lale.
|
|
 |
|
kiedy odchodzisz - liczę ile kroków juz stawiłeś. nie widzisz jak bardzo Cię potrzebuje?
|
|
 |
|
to, że czasami płacze nie znaczy, ze jestem słaba. to, ze nie zawsze się usmiecham nie znaczy, ze nie jestem sczesliwa. to, ze czestko marze nie znaczy, ze nie patrze realnie. to, ze za mocno kocham nie znaczy, ze mozna mnie ranić.
|
|
 |
|
wtedy zaczęło się moje zycie, wtedy stało się ono coś warte, wtedy świat stał sie godny miłości, gdy ciebie pokochałam.
|
|
 |
|
to uczucie sprawiło, że była gotowa stanąć przy nim i walczyc. walczyc o zycie na tyle długie, by przezyc je u jego boku. walczyc o jedną rzecz tak dobra, tak szlachetna, tak potezna, ze w jej imie warto było zaryzykować wszystko. milosc..
|
|
 |
|
' serce ma swoj rozum , którego rozum nie rozumie..
|
|
|
|