 |
|
kiedyś - zauroczenie. dziś - kpina.
|
|
 |
|
'napisz, napisz, napisz' - codzienna, ta sama modlitwa wieczorna i poranna. / jachcenajamaice
|
|
 |
|
ta satysfakcja kiedy ją ignorujesz, kiedy wali cię, co ona mówi, kiedy odwracasz od niej wzrok, kiedy ustawiasz 'niewidoczny' zaraz po tym, jak ona staje się 'dostępna'. dawaj mi odczuć tą satysfakcję częściej, znacznie częściej.
|
|
 |
|
-jak bardzo? -jak bardzo jestem wściekła? wiesz, trudno mi to opisać. chętnie bym coś rozpierdoliła, a najchętniej ją. już by się nie podniosła. ja muszę się ciągle podnosić. ciągle przeżywać rozczarowania, co raz silniej upadać. jak bardzo go kochałam? niesamowicie. byłam ważna i ważniejsza. widzisz, jak wrednie wpierdoliła się w moje życie?! cholernie głęboko osiadła w psychice. jak bardzo jej nienawidzić? nie wiem. jebane ‘dużo’ to za mało. teraz… - córcia, pytałam jak bardzo posłodzić herbatę.
|
|
 |
|
i tak cholernie zazdrosna gdy jakaś inna przebywa z tobą, choć wcale nie jesteś mój. / okiemnieogarniesz
|
|
 |
|
ciężko jest żyć bez nadziei, ale umierać bez złudzeń łatwiej. / fabuła
|
|
 |
|
zawsze z przyjemnością ze sobą pisaliśmy. a teraz robimy to bez przyjemności? nie, teraz w ogóle nie piszemy.
|
|
 |
|
przeszkadza ci każdy mój ruch. weź się zajmij swoim życiem i ogarnij jaka jesteś wkurwiająca.
|
|
 |
|
otworzyłam okienko rozmowy z tobą. nie napisałam. czekałam, aż pojawi się mój ulubiony piszący ołówek. chciałam wiedzieć, że piszesz wcześniej niż usłyszę dźwięk. świr? możliwe.
|
|
 |
|
szczęścia należy uczyć się w samotności. potem można je z kimś dzielić, ale lepiej nie uzależniać się od innej osoby.
|
|
|
|