 |
|
Nie oczekuj ode mnie zbyt wiele. Nie licz na to, że kiedykolwiek powiem Ci "Kocham" z takim samym przekonaniem jak mówiłam to do Niego. Nawet nie marz o tym, że się zaangażuję - zrobiłam to tylko raz w życiu, i nie wyszło mi to na dobre. Nie próbuj mnie ograniczać - tylko On miał prawo pytać gdzie jestem, z kim i co robię, a także zabraniać mi czegokolwiek, choć też z umiarem. Nie licz na to, że pójdę z Tobą na romantyczną kolację - nie kręcą mnie takie akcje, i byłabym gotowa poświęcić się tak tylko dla Niego. Nie próbuj mnie zrozumieć - tylko On to potrafił. Z resztą najlepiej nie próbuj niczego, na nic nie licz - tak będzie mi łatwiej.
|
|
 |
|
jeśli prawda Cię boli, to charakter mojej osoby Cię zabije.
|
|
 |
|
dotknij go, a Twój ryj zjednoczy się z asfaltem, kurwo.
|
|
 |
|
Chciałabym mieć "piórnik życia" z wyposażeniem, np.: kredkę wielokolorową by mieć tęczowe nastroje, ołówek by móc naszkicować swoją przyszłość, linijkę by dążyć prosto do celu, gumkę by mieć możliwość wymazania tego co boli, nożyczki by odciąć to co nieważne, dużo mazaków by malować marzenia i pióro by pisać o Tobie..
|
|
 |
|
potrzebuję miłości i uczuć prawdziwych, ale wolę nic nie mieć, niż mieć coś na niby.
|
|
 |
|
i jedyne czego pragnę, to Twojego aktywnego udziału w moim życiu codziennym.
|
|
 |
|
to co mówisz do mnie trafia, lecz nie koniecznie w ucho.
|
|
 |
|
nocny papieros kusi prawdy, rozmywa słowa
nocny papieros się dopala i nie ma co żałować
pora spać do okoła bez zmian, nadal jesteś sam
|
|
 |
|
- Twoje Największe marzenie ?
- mieć 2 dzieci, a Twoje ?
- zostać ich ojcem.
|
|
 |
|
Byłeś moim pierwszym prawdziwym przyjacielem, Moim pierwszym prawdziwym zauroczeniem, Moją pierwszą prawdziwą miłością. Jak to możliwe, że stałeś się dla mnie zwykłym, szarym człowiekiem, który widząc mnie w szkole świadomie odwraca wzrok w drugą stronę?
|
|
 |
|
Chcę kogoś, kto będzie mógł mnie złapać za rękę, i nie puszczać. Kogoś, kogo będę mogła przytulać, i kto będzie chciał przytulać mnie. Kto nie będzie kłamać wyznając mi miłość. Chcę szczęścia, prawdziwego, a nie sztucznego, wymuszonego. Gdy sama wmawiam sobie, że jest dobrze. Chcę spędzać zimowe wieczory pijąc czekoladę z bitą śmietaną, oglądając po raz setny Kevina Samego w Nowym Yorku, grzać się pod kocem, ale nie samotnie, tylko w uścisku tej osoby. Chcę zimowych spacerów przy przymrozku, albo późnych jesiennych powrotów do domu. Żeby w momencie taki jak ten ktoś siedział przy mnie. Albo gdy nie mogę spać w nocy, żeby ten ktoś był, gdy się obudzę z kolejnego koszmaru, i spojrzę na tą osobę, żebym się uśmiechnęła i spokojnie przytuliła twarz do poduszki. Żeby mogła się za kimś chować podczas oglądania horrorów, i kłaść się przy niej ze śmiechu przy oglądaniu komedii. Żebyśmy wychodzili ze znajomymi w piątki na piwo, do pubu, a później wracali zmęczeni, i rozmawiali, dopóki ktoś nie zaśnie.♥
|
|
|
|