 |
|
a Ci mędrcy, co mówią, że w miłości odległość nie ma znaczenia. Niech oni odprowadzą ukochana osobę na peron, niech oni patrzą jak odjeżdża. Tak, odległość w ogóle nie ma znaczenia...
|
|
 |
|
Gdy w pewnym momencie twojej codzienności potrąci Cię na przejściu dla pieszych samochód, połóż się leniwie na ulicy, roześmiej się życiu w twarz i powiedz, że i tak jesteś dzisiaj senna.
|
|
 |
|
Nienawidzę nadziei. Nie mogę znieść tego uczucia i wewnętrznej myśli która mówi Ci ' a może jednak' . Rozkłada mnie od wewnątrz, nie potrafię jej z siebie wyrzucić. Nie chcę już nią żyć, nie chcę kolejnego rozczarowania. Wolę wiedzieć , że już nigdy nie wrócisz niż żyć z myślą , że kiedyś sobie o mnie przypomnisz.
|
|
 |
|
Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma — Wisława Szymborska
|
|
 |
|
nieprzypadkowe pocałunki z nieprzypadkowym mężczyzną.
|
|
 |
|
U kobiet krew płynie w sercu. Dlatego zawsze marzną im palce.
|
|
 |
|
Staliśmy wtuleni w siebie trzęsąc się z zimna. 'Mogę Cie jeszcze raz pocałować?'- 'Ale ty masz dziewczynę! Wiesz, że w tej chwili ją zdradzasz? I co będzie dalej?'- 'Nie wiem...'- 'To kto to ma wiedzieć?'. Doskonale wiedziałeś co robisz. Nawet nie byłeś pijany. W odróżnieniu ode mnie. Więc nie pieprz, że jest Ci głupio, że ją zdradziłeś. Wiedziałeś w co się pakujesz wychodząc ze mną na zewnątrz. Tuląc mnie. I prosząc o kolejny pocałunek. A teraz, nawet nie masz odwagi się do mnie odezwać. Całe szczęście, że były zrobił ze mnie 'bezuczuciową sukę'. Inaczej właśnie teraz zbierałabym moje łzy jednorazową chusteczką.
|
|
 |
|
czasem jeszcze miewałam marzenia o których mu nie mówiłam, ale to chyba było normalne. przez całe życie zatrzymywałam niektóre sprawy dla siebie i czy byle miłość mogłaby sprawić, że odtąd wszystko będę mówiła obcemu, mimo iż mojemu, mężczyźnie? nie wydaje mi się.
|
|
 |
|
Serce waliło mi jak oszalałe. Trzęsłam się ze strachu, z zimna tylko trochę. Powtarzałam sobie w myśli- No dalej. Dasz radę. Jak nie spróbujesz, potem będziesz tego żałować. Nie wiedziałam, dlaczego tak na to wszystko reagowałam. Czemu akurat w stosunku do niego byłam tak nieśmiała. Zebrałam się w duchu. Podniosłam głowę. 'Mówiłeś, że żałowałeś, że nigdy się nie całowaliśmy...' - wyszeptałam. Parę minut później trzęsąc się z zimna przed nocnym klubem namiętnie poznawaliśmy siebie od nowa. Tak jak jeszcze nigdy przedtem.
|
|
 |
|
Ludzie są różni. Jedni jebnięci, inni stwarzający pozory normalnych.
|
|
 |
|
Przecież nie jest nigdzie napisane, że to Ty masz zadzwonić pierwszy. Dlatego ja dzisiaj zadzwonię, i powiem to, co zwykle mówisz Ty - że zapomniałeś chyba, jak bardzo mnie kochasz, że dzwonię, żeby przypomnieć Ci o tym i powiedzieć, że tęsknię, i żebyś nie mówił, że Ty też, bo i tak wiem, że kłamiesz . A potem będziemy się długo śmiać przez telefon . Uwielbiam to !
|
|
|
|