 |
|
możesz pytać jak się mam, ale i tak nie odpowiem. możesz pytać czy coś chce, przecież i tak nie odpowiem. możesz pytać czy cie kocham, ale dobrze wiesz, że walne ci w twarz. możesz pytać o moje marzenia, a wtedy powiem ci, że się spełniają.
|
|
 |
|
i kto 100 lat temu, by pomyślał że dwukropek i gwiazdka to teraz oznaka miłości ?
|
|
 |
|
przy nim? dosłownie czułam się jak dziecko. bezbronna, delikatna, wrażliwa . dbał o mnie i troszczył się , jak tata w dzieciństwie. ubierał mi swoje ogromne bluzy, w których się topiłam gdy było zimno . jego zapach otulał każdą, nawet najmniejszą część mojego ciała . gdy szliśmy razem na festyn, kupował mi balona , żeby tylko zobaczyć szczery uśmiech na mojej twarzy . zawsze był zaopatrzony w jogurtowe chupa chupsy , a gdy było tak źle i trudno obejmował , całując w czoło . nie pozwalał mi przeklinać , palić ani rozmawiać z nieznajomymi kolesiami. gdy rozmawiał z koleżankami byłam zła i zazdrosna . gdy wskakiwałam w kałuże , obejmował mnie i błagalnym spojrzeniem, mówił 'kotek' . tak. gdy byłam z nim budziła się we mnie mała, rozpieszczona dziewczynka.
|
|
 |
|
i znowu jesteś tym pojebanym skurwielem. za usterki przepraszamy. firma "spierdalaj miłościo" .
|
|
 |
|
I kłótnia z Tobą o to kto komu bardziej poprawia humor wywołuje u mnie niekontrolowaną radość. Uśmiech od ucha do ucha to ostatnio bardzo częste zjawisko. Aż dziwnie patrzeć na tą roześmianą twarz w lusterku, która niedawno dławiła się łzami, z braku miłości i nadziei na lepsze jutro.
|
|
 |
|
wróciłeś, i jeszcze masz czelność się wkurwiać za to, że palę. wiedziałeś że byłeś moim uzależnieniem, przecież odchodząc sam powiedziałeś, żebym znalazła sobie nowe, więc teraz mnie nie denerwuj, i nie mów, że mam rzucić, bo odejdziesz. dobrze wiesz, że.. wybiore palenie.
|
|
 |
|
Myślisz,że nie będzie spać po nocach,jak wtedy,że będzie chodzić do szkoły z rozmazanym tuszem i podpuchniętymi od płaczu powiekami,że każde wypowiedziane słowo z twoich ust będzie ranić ją jeszcze bardziej.Że gdy usłyszy twoje imię na ulicy będzie się obracać i szukać ciebie w wielkich tłumach zatłoczonego miasta? Naprawdę tak myślisz? To cię muszę zmartwić, bejb. Ona doskonale cię rozkminiła i obrała twój charakter, czyli : ' zlej na miłość i łzy , liczy się dobra zabawa z dawania pierdolonej nadziei. ' Ona naprawdę się zmienia, nie do poznania. | imagine.me.and.you |
|
|
 |
|
miałeś stać u mego boku , a stałeś mi na drodze .
|
|
 |
|
Pojawiłeś się, na chwilę. ZNOWU.. I za cholerę nie wiem, czy zatrzymywać Cię z całych sił i nie dać znowu odejść, czy spieprzać ile sił w nogach, jak najdalej od Ciebie.
|
|
 |
|
Ty masz swój świat, ja mam swój . Ale mnie to wcale nie przeszkadza . Wystarczy mi ta wspólna część, która jest tylko nasza, kiedy chowamy się z papierosem w ciemnym koncie, i jest tak cicho, spokojnie, intymnie . Wtedy naprawdę jesteś tylko Ty.
|
|
|
|