 |
|
jak chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach
|
|
 |
|
Przepraszam, że nie było mnie,
wiesz bo to życie mnie rzuciło gdzieś,
między sukcesem , a klęską,
|
|
 |
|
tylu masz przyjaciół ile umiesz unieść piw,
|
|
 |
|
choć nie raz życie spuściło nam wpierdol,
zrobi to jeszcze raz na pewno
|
|
 |
|
Chyba już wiemy, że nie jestem nikim ważnym i nigdy nie będę, nie jestem Twoją ukochaną, ja tylko wypełniam przestrzeń w Twoim łóżku, przynoszę podniecenie.
|
|
 |
|
Kocham muzykę, ale dzwonię żeby cię usłyszeć
Wracam, żeby cię zobaczyć, padam na pysk
I czy to kurwa nie znaczy już nic?
|
|
 |
|
I nie ma ciebie znow żyłem by się zniszczyć,
Młody bóg ulic, pieprzył wszystko i wszystkich
|
|
 |
|
Byli szybcy i wściekli, mieli apetyt na siebie od zawsze.
|
|
 |
|
Twój stosunek do samej siebie decyduje o tym, jak widzi Cię mężczyzna. — zasada atrakcyjności nr 6.
|
|
 |
|
Bądź suką. Życz Mu miłości, wiedząc, że to Ty jesteś osobą od której jej pragnie.
|
|
 |
|
złap bucha i sprawdź to, głęboko w płuca, za wszystkich dobrych ziomków, za mordy serdeczne, za wszystkie melanże, za tych co nie mogą, trzymajcie sie z fartem
|
|
 |
|
wiem, że kiedyś los będzie kazał się rozstać, jeśli stracę któreś z nas, wtedy odejdę na proszkach
|
|
|
|