 |
|
bałam Ci się zaufać, Ty i tak byłeś przy mnie... czekałeś cierpliwie, aż mój ból w sercu minie
|
|
 |
|
ciemny wieczór, centrum miasta przy joincie i piwie,
opowieści o dziewczynach, baletach, jak sie żyje,
wspólne melanże bez wyłamki, awantury,
każdy za każdego nie przełamiesz tej struktury
|
|
 |
|
odebrałeś mi siebie, zapomniałeś wziąć wspomnień, wtedy czułam Twój oddech, jakbyś był koło mnie
|
|
 |
|
to co odeszło już nie wróci, stracony czas, żałujesz? nie musisz. co było wczoraj to przeszłość, pierdol, stawiam na jutro, postawisz ze mną?
|
|
 |
|
nieprzespane noce, nie wiadomo co się stało, nigdzie go nie ma, telefonu nie odbiera, PEWNIE GO ZŁAPALI - CZARNE MYŚLI JUŻ W GŁOWIE, albo znów z kimś się pobił, bo stanął mu na drodze.....................................
|
|
 |
|
pewnie nie jest fajnie jak nikogo obok nie masz,
na szczęście nie poznałem, bliskich kocham, a psy jebać !
|
|
 |
|
po paru dniach rozpoznanie na komendzie, co ma oczy wszędzie przez społeczniaka,
szkoda chłopaka zawinęli go do poprawczaka,
historia taka na blokach lubi się powtarzać
|
|
 |
|
Możesz złapać mnie za rękę i czuć, że jestem Twój
ale biegnę swoją drogą i nie działa na mnie ból.
|
|
 |
|
Błyszczyk z ust, zmywasz tusz, wszystko staje się nagle przykre
W ręku szlug, dym do płuc wdychasz i czujesz się tak jak zwykle
|
|
 |
|
Jestem Twoją utratą czasu, zmarnowałam się, mój kręgosłup jest kruchy, nie śpię w nocy, mam okropne sny, znów będę naćpana i będę powodowała wypadki, powinieneś mnie od tego uchronić, jestem obłąkana, napycham się prochami i antydeprechami, jestem chodzącą autodestrukcją, nie chcę Cię częstować śmiercią więc, stój osiem metrów dalej, ale najbardziej nienawidzę siebie, ponieważ nie obchodzi mnie co sobie zrobiłam.
|
|
 |
|
Cholernie za nim tęsknie, choć wiem że jest mi to zabronione. Już nie mam pojęcia, jak radzić sobie z tęsknotą, co zrobić by wymazać Cię z pamięci. Może podpowiesz? | desperacko
|
|
|
|