 |
|
Widząc jego niebieskie oczy ogarnia mnie spokój i przerażenie.
Jestem spokojna wiedząc że stoi obok mnie,
a przerażona uświadamiając sobie, że ta chwila minie.
|
|
 |
|
Co jest gorsze?
Dostać sms-a:
`koniec z nami`
czy dostać po chwili drugiego:
`to nie do Ciebie`?
|
|
 |
|
Niebieskim długopisem maluję różowe serce.
- Niemożliwe? Powiedziałabym nierealne jak My!
|
|
 |
|
Kochałam... Kocham... I Kochac będę... Na wieki, czy tego chcesz czy nie! ;-*
|
|
 |
|
Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić.
Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć.
Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem.
|
|
 |
|
- proszę cię, nie traktuj mnie tak...
- jak?
- jakbym była kimś obcym...
|
|
 |
|
- czemu mu nie dasz szansy?
- bo kiedyś ja powiedziałam, że go kocham
- a on co ?
- żebym przestała... więc znalazłam gdzie indziej szczęście.
- minęło 3 lata, a Ty nadal go jeszcze kochasz?
- przecież wiesz
- to skoro mówi teraz że Cie kocha czemu nic nie robisz?
- Bo znalazłam osobę, która nie potrzebowała, aż tyle czasu, żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
Nigdy nie mów ŻEGNAJ - to słowo odbiera nadzieję na ponowne spotkanie...
|
|
 |
|
- To nie jest chłopak dla Ciebie!
- Powiedz to mojemu sercu, tylko wiesz jest jeden problem.
- Jaki?
- Ono nikogo nie słucha.
|
|
 |
|
Pytasz co u mnie? Po staremu. Nadal jesteś dla mnie najważniejszy.
|
|
 |
|
Leżę w łóżku i rozmawiam z sufitem. Dlaczego?
Wydaje mi się, że rozumie więcej niż podłoga.
|
|
 |
|
N i b y w e s o ł a , a j e d n a k c z ę s t o s m u t n a . . .
N i b y o d w a ż n a , a j e d n a k c z ę s t o n i e ś m i a ł a . . .
N i b y w y g a d a n a , a j e d n a k c z ę s t o n i e w i e m
c o p o w i e d z i e ć . . .
N i b y s z a l o n a , a j e d n a k c z ę s t o s p o k o j n a . . .
N i b y i n t e l i g e n t n a , a j e d n a k t a k c i ę ż k o
r o z u m i e j ą c a ż y c i e . . .
N i b y t w a r d a , a j e d n a k t a k c z ę s t o z b y t m i ę k k a . . .
N i b y p r a c o w i t a , a j e d n a k c z a s e m l e n i w a . . .
N i b y s i l n a , a j e d n a k p ł a c z e g d y n i k t n i e w i d z i . . .
|
|
|
|