 |
|
w tych czasach, cwaniarstwo i spryt to podstawa etyki.
|
|
 |
|
Dzisiaj to jutro, o które martwiliśmy się wczoraj.
|
|
 |
|
Chodzi o to kim naprawdę jesteśmy, a nie kogo z nas robią.
|
|
 |
|
kiedyś będzie pięknie, kurwa przepięknie.
|
|
 |
|
Moze nie zrobimy wiecej niz jestesmy w stanie, ale postarajmy sie, zeby to nie bylo duzo mniej.
|
|
 |
|
Od czasu do czasu powinniśmy dostać w mordę. Tak profilaktycznie, aby nie narzekać kiedy jest w miarę dobrze.
|
|
 |
|
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.
|
|
 |
|
Mimo że nie znamy to krytykujemy z chęcią. Bo to, bo tamto, argumentów jest pełno.
|
|
 |
|
Mistrzowsko spierdoliliśmy sprawę nieraz, setki prób, miliony łez i wzajemne zadawanie sobie bólu, ale to wszystko jest NIEWAŻNE. Ważne jest to, że się kochamy wciąż wracamy, zapominamy o tym co było. Miłość, ta cholerna miłość ciągnie nas do siebie, nie pozwala budować nowych związków, jakbyśmy byli skazani na siebie. Nigdy nie żałowałam tego co było między nami, wciąż wszystko wspominam z uśmiechem, choć były ciężkie chwile ale daliśmy radę. Kocham Cię. | desperacko
|
|
 |
|
I chociaż wszyscy już w niego zwątpili, ja wierzyłam nadal. Przyjaciółka mówiła o nim źle i próbowała odciągnąć od pomysłu dawania kolejnych szans. Mama ciągle marudziła, że jej córeczka spotyka się znowu z kimś kto tak cholernie ją zranił. Tata stwierdził,że go zabiję jeśli kolejny raz zobaczy jak płaczę z jego powodu. Kumple wpajali, że zasługuję na lepszego kolesia, że ten nie jest mnie wart, że spierdolił już swoją szansę. Właściwie byłam z tym sama, bo nikt nie stał po naszej stronie. Dzisiaj nie żałuję, że o to zawalczyliśmy i mimo, że niektórzy nadal nie wierzą w tą znajomość to ważne jest to, że najbliższe mi osoby są obok i na nowo mnie wspierają. Stoczyłam tą bitwę samotnie, ale opłacało się. Ja i moje uczucie przeciwko całemu światu. /esperer
|
|
 |
|
To takie prymitywne. Słuchać jak ktoś mówi Ci, że odchodzi i uświadamiać sobie, iż wcale nie zabiera Cię ze sobą, a porzuca tutaj samą; reagować lekkim uśmiechem, pozorującym zrozumienie. Tak, rozumiem, tak, tak, tak, podczas kiedy całe wnętrze krzyczy z pytaniem: dlaczego? Byłam niewystarczająca? Niezbyt dobra? Przekonujesz siebie, że jesteś w stanie skończyć to z klasą, patrząc mu w oczy. Uparcie odsuwasz od siebie świadomość, że wpatrujesz się w jego źrenice bez łez, które szklą Twoje spojrzenie. "Oczywiście. Rozumiem", zapewniasz. Nie przytula Cię na pożegnanie, a kiedy odwraca się, mimowolnie wyciągnięte ręce wędrują w jego stronę, przeszywając chłodne powietrze. Koniec września, liście spadają Ci pod stopy. Pękło Ci serce, to nic.
|
|
 |
|
naprawdę docenisz wtedy, kiedy pojawi się wizja straty. straciszz jeśli nadal będziesz popełniać te same błędy i nie wyciągniesz żadnych wniosków.
|
|
|
|