 |
|
staliśmy na chodniku koło klubu. ostro się kłóciliśmy, chyba pierwszy raz było tak grubo. - ty coś do niego czujesz, powiedz mi to kurwa i mnie nie oszukuj. - krzyczał. - przestań odpierdalać szopkę, on jest dla mnie jak brat, znamy się od dziecka i dobrze o tym wiesz że jest dla mnie ważny, kocham go kurwa jak własnego brata i nic więcej. do chuja wiesz przecież odkąd mi na tobie zależało i jak cię zajebiście kocham. nie ufasz mi. - darłam się jak kretynka. w jego oczach było widać wkurwienie, zajebistą złość i zazdrość, rzucił telefonem o chodnik, odwrócił się do mnie tyłem i stał tak przez chwilę. zaczęłam odchodzić wtedy złapał mnie za rękę i przytulił szeptając do ucha 'przepraszam'.
|
|
 |
|
nie ma między nami żadnych niewidzialnych nici,
namiętność i pragnienie też już dawno odeszły.
|
|
 |
|
mimo wszystkich kłótni ufam Ci bezgranicznie i wiem że , mogę Ci wszystko powiedzieć , powierzyć każdy sekret , i wiem że mogę na Tobie polegać ze świadomością że nikt nigdy się o tym nie dowie .
|
|
 |
|
a teraz już wiem że tej przyjaźni nie nie zniszczy , bo mimo tego że zostały nas dwie , ufamy sobie jak nikomu innemu i kochamy się jak siostry .
|
|
 |
|
tylko prawdziwi przyjaciele nie opuszczą Cię mimo chodźby największych kłótni . każdy z czasem się o tym przekona .
|
|
 |
|
teraz już wiem że to co wydaje się nam takie ' na zawsze ' kończy się po kilku latach lub miesiącach .
|
|
 |
|
wielka przyjaźń na zawsze , z codziennymi odpałami , zajebistą zabawą i pomaganiu sobie na każdy kroku , zakończyła się jedną cholerną kłótnią która zniszczyła wszystko .
|
|
 |
|
tak.. to fakt.. jesli ludzie nie są godni twojej przyjaźni , zrobią wszystko by ją zniszczyć .
|
|
 |
|
Nie będę już pisać, twój numer właśnie
ważność stracił i wszystko co z tobą
związane poleciało w przepaść.
|
|
 |
|
Przypomnisz sobie mnie i jednak utkwi ci to,
że jednak ten, którego znałaś
kochał sercem, nie na litość.
Jak sama powiedziałaś:
"wszystko skończy się kiedyś".
|
|
 |
|
Nie jesteś przecież powietrzem,
bez którego nie da się oddycha
|
|
 |
|
Nasz okręt już nie popłynie,
to proste, nie dziw się dlaczego.
|
|
|
|