 |
|
Ze śmiechem jest jak z ziewaniem. Zaraża. Dokładnie to samo jest ze smutkiem i z płaczem.
|
|
 |
|
wolałam milczeć. zamknąć oczy, nie widzieć. nie mówiłam nic - pozwalałam na to. nie zrobiłam nic, by to zmienić. dziś wyrzuty sumienia mnie zżerają, tak cholernie mocno, od środka .. / veriolla
|
|
 |
|
płynie czas. pale staff. carpe diem, ziomek. / śliwa
|
|
 |
|
co w Nim było takiego, że nikt nie potrafi Go zastąpić ? oczy - czekoladowe, tak cudownie we mnie wpatrzone. uśmiech - który wręcz błyszczał. miny - gdy mu coś nie pasowało, i do tego cudowne marszczenie czoła. ręce - które ściskały mnie chyba najmocniej na świecie. ciepło - którym obdarowywał mnie zawsze. myśli - które za każdym razem mnie zaskakiwały, i miały w sobie coś cudownego. serce - które kochało inną. / veriolla
|
|
 |
|
kładłam się o pierwszej w nocy - codziennie. zamykałam oczy i słyszałam wibrację telefonu, który leżał na parapecie. czytałam smsa w którym pisał mi najcudowniejsze słowa jakiekolwiek w życiu czytałam i kazał już zasypiać. robił to codziennie - mimo, że Go o to nie prosiłam. traktował to jak obowiązek, a ja tuż przed snem miałam tak piękny powód do uśmiechu. cudownie było wtedy zasypiać. / veriolla
|
|
 |
|
wakacyjny wieczór na osiedlach, po tej kłótni, nie było go z nami, biorąc z butelki następny łyk, w płuca wzięłam kolejny buch. spoglądając za siebie zauważyłam między blokami jego postać, powolnym krokiem szedł w naszą stronę, odwróciłam się. nie chciałam go widzieć, nie teraz, nie miałam mu nic więcej do powiedzenia, prócz tego jak bardzo mnie zawiódł, jak bardzo zabolało każde z jego słów wykrzyczanych w nerwach. poczułam dłonie delikatnie zatrzymujące się na moich biodrach, do ust przyłożyłam szluga zaciągając się jak najmocniej, szybkim ruchem odwróciłam się w jego stronę, wypuściłam z płuc dym, prosto w jego twarz. w jednej chwili wyrwał mi go z dłoni, przydeptał butem, zatapiając swoje wargi w moich zastąpił z mojej strony oburzenie. uśmiechnął się i niby obojętnym tonem wydusił 'mała, wiesz doskonale, że to było o wiele lepsze niż to świństwo, które wcześniej przykładałaś do ust. wiem, jestem chujem.. chujem który potrzebuje jedynie Ciebie, naprawdę przepraszam' / endoftime.
|
|
 |
|
Staje się mistrzem w udawaniu, że wszystko jest dobrze, kiedy tak naprawdę rozpierdala mnie od środka.
|
|
 |
|
" Trzeba coś stracić, by coś docenić. Zeby odzyskać, trzeba się zmienić. Trzeba przebaczyć, choć czasem nie jest jak być powinno (...) " / WZR
|
|
 |
|
Przywiązanie do ciała, dotyku, zapachu ogarnia mnie całą. Pragnienie ust udziela się myślom, ta potrzeba codziennego trzymania Cię za rękę, przytulenia, pocałunku . Potrzeba Ciebie . Nie umiem nad tym zapanować . Mało kiedy się udaje . Lecz, gdy się uda nie jestem z siebie dumna . Pragnę jeszcze bardziej . Rozumiesz ? Kocham.. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
jakie to dziwne uczucie, gdy możesz coś mieć, chcesz to, lecz nie masz, nie dążysz .. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
szukając przyszłości pomiędzy każdym, kolejnym ruchem jego źrenic, gdzieś w tle, wśród tysięcy muśnięć, pozostawiać przeszłość słów na jego ustach, w obu dłoniach trzymając teraźniejszość chwil. / endoftime.
|
|
|
|