 |
|
Nie chcę romantycznej miłości z pocałunkami na ulicy, chwaleniem się uczuciem całemu światu. Chcę po prostu chodzić z Tobą po mieście za rękę, palić z Tobą fajki, śmiać się z głupot, pić razem wódkę, jarać blanty i robić Ci kanapki. Chcę zrozumienia, szczerości i trochę chorego dystansu, żeby to co nas łączy wzbudzało takie same emocje zawsze jak na samym początku. Pijmy z jednego kubka. Zbierajmy drobne na fajki. Nie przesadzajmy.
|
|
 |
|
Wiesz nie mam podzielności uwagi toteż kiedy jem palę i piję czytam piszę i oglądam telewizję nie mogę w tym czasie nikogo kochać.
|
|
 |
|
Jeszcze miesiąc temu bym wybrał Ciebie, a teraz? Teraz jesteśmy w innych miejscach. Zupełnie z innymi myślami, postanowieniami i nowym rokiem. To nie tak miało się skończyć, ba - to się nawet nie zaczęło, a już bolało. Dajcie mi piwa, wina i święty spokój.
|
|
 |
|
A teraz pójdę do łóżka, zwinę się w kłębek i odizoluję się od świata. Innego rozwiązania nie widzę.
|
|
 |
|
I właśnie wtedy zrozumiałem że muszę się skupić na tym co w anegdocie zwanej życiem jest najważniejsze; na sobie.
— Król Julian
|
|
 |
|
Kto jedzie ze mną do wyjebanemamnatolandii?
|
|
 |
|
To trochę chujowo być powodem czyichś łez, nie uważasz?
|
|
 |
|
Dwie najważniejsze rzeczy: alkohol i kobiety, bez tego nie ma życia! A w sumie, chuj tam z kobietami, ważne, że alkohol jest.
|
|
 |
|
patrz znowu zachlana płakałam. może nie tyle przez ciebie co przez wspomnienia z tobą. jeszcze mi się trochę podobają.
|
|
 |
|
życzę Ci szczęśliwego nowego roku, dużo miłości, mnie i takie tam.
|
|
 |
|
zakochanie? zaczyna się banalnie, kończy się nie za fajnie. 1. spostrzegasz go. 2. podoba Ci się. 3. zaczynasz zwracać na niego uwagę. 4. szukasz pomocy u bliskich Ci osób. 5. zbliżasz się do niego. 6. zakochujesz się. 7. na każdym kroku głupia nadzieja. 6. masz z nim zajebiste wspomnienia. 5. wyznajesz mu miłość. 6. on ma inną. 7. "zapominasz" czyli : płaczesz całymi nocami, wspomnienia Cię dobijają, wszystkie smutki zatapiasz w wódce, próbujesz nie zwracać na niego uwagi, a tak na koniec to gówno wychodzi z 7.
|
|
 |
|
to takie straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.
|
|
|
|